Dziś sylwester, część z nas będzie jutro miało dzień wyjęty z życiorysu.
Dlatego może przyda się kilka sprawdzonych rad na kaca.

Skąd się bierze kac ?
To po prostu zatrucie większą (niż organizm może zaakceptować) ilością alkoholu. Przyjemny szum w głowie to efekt przekroczenia przez alkohol bariery krew-mózg.
Im więcej tego alkoholu wchłaniane jest do krwi tym większa szansa na uszkodzenie organów, a więc organizm broni się przed tym rozkładając alkohol. Wątroba zaczyna wydzielać enzymy, które przekształcają alkohol w aldehyd octowy i kwas octowy. Mniej toksyczne substancje niż sam alkohol.
Aldehyd octowy to toksyczna substancja powodująca bóle głowy, nudności i wymioty.


Siła kaca jest uzależniona od ilości spożytego alkoholu, stanu wątroby oraz genetycznych możliwości metabolicznych. Im ktoś z nas ma szybszy metabolizm tym szybciej pozbywa się wszelkich toksycznych substancji. Dlatego niektórzy z nas mogą wypić dużo, a efekty mają lżejsze niż inne osoby.
Na imprezę powinniśmy iść wyspani. Zmęczony organizm szybciej się upija.


W trakcie picia pamiętamy o:
a) pierwszą porcję alkoholu powinniśmy przyjąć na pełny żołądek, warto więc w domu się najeść
b) kolejne porcje przyjmujemy podjadając w trakcie picia (głownie produkty słodkie lub kwaśne)
c) dużo pijemy dodatkowo, najlepiej soki, ewentualnie herbata (kawa nie bo działa niekorzystnie w połączeniu z alkoholem) woda (koniecznie niegazowana) w dużej ilości
d) ruch (taniec, sex czy inna aktywność fizyczna w stylu spacer piechotą do sklepu :P) przyspiesza metabolizm więc ma dobroczynny wpływ na nasz stan.
e) jeśli mamy wybór pijmy jasne alkohole, trudniej się nimi upić. Jasne alkohole są lżejsze, nie posiadają w składzie wielu garbników i maja mniej alkoholu metylowego. Kac będzie łagodniejszy.
Najbardziej kaco-genne alkohole to koniak, czerwone mocne wino, rum i whisky, mniej białe wino, gin czy wódka. Spirytus choć jest najmocniejszy wywołuje mniejszego kaca niż przykładowo whisky czy inne kolorowe alkohole.
f) podczas picia jemy tłuste potrawy np góralski przysmak chleb ze smalcem jest idealnym tego przykładem. Tłuste potrawy powodują, że możemy więcej wypić, tłuszcz wiąże alkohol. Dlatego osoby mające go więcej w organizmie mogą pić więcej i dłużej (wyjątek to osoby z genetycznie ultra szybkim metabolizmem).
g) jemy świeże owoce, najlepiej banany, pomarańcze, lub grejfruty
h) kiszone ogórki do wódki są nie tylko zdrowe, ale i przeciwdziałają kacu
i) alkohol pity przez słomkę lub zatrzymywany w ustach szybciej uderza do głowy gdyż jego część wchłania się z pominięciem wątroby
j) gwarantowany ból łowy dopadnie tych którzy dużo palą, a w zasadzie wszystkich przy których palą palacze. Palenie bierne obejmuje 80% dymu, zaś palacz przyjmuje 20%. Najlepiej gdy palący wychodzą gdzieś na dymka i nie palą w tym samym miejscu gdzie spożywamy alkohol. Nikotyna pogarsza metabolizm, a substancje aromatyzujące którymi nasączony jest tytoń są olbrzymim źródłem powstawania wolnych rodników.


Pod koniec imprezy lub po powrocie do domu jesteśmy odwodnieni, nawet jeśli tego nie czujemy na bank organizm się odwodnił, a więc przed pójściem spać należy wypić;
a) sok 
- Pomarańczowy lub z czarnej porzeczki zawiera witaminę C oraz glukozę
- grejfrut zawiera substancję pobudzającą wątrobę do większej produkcji enzymów rozkładających alkohol
- pomidorowy (zatrzymuje wodę w organizmie i utrudnia odwodnienie
- sok z kiszonej kapusty lub kiszonych ogórków zawiera dużo witaminy C, potasu i żelaza
b) Gorąca zupa dostarczy składników odżywczych
Idealne zupy to żurek, góralska kwaśnica,  ogórkowa, ewentualnie rosół (tłuszcz z rosołu wiąże alkohol).
Zapach, smak, gorąca temperatura  wpływa na metabolizm, dostarczą składników odżywczych i ogrzeją (alkohol wychładza organizm)
c) Letnia woda z kilkoma  łyżkami miodu lub woda z miodem i cytryną (minimum pół litra, szklanka to za mało) dostarczy nam wszystkich potrzebnych substancji odżywczych. Zawarty w miodzie cukier wiąże alkohol szybciej niż tłuszcz. Dlatego letnia, że szybciej rozpuści się w niej miód oraz dlatego, że  alkohol wychładza, więc lepiej nie pić po imprezie zimnych napoi.
d) glukoza spożywcza (do kupienia a wielu sklepach spożywczych oraz aptekach). Dobre efekty daje kroplówka (tej używają zazwyczaj lekarze, pielęgniarki lub pracownicy pogotowia) Glukoza to cukier prosty, a więc błyskawicznie dostaje się do krwiobiegu, później do mózgu i wszędzie wiąże alkohol. Nigdy nie miałem kaca jeśli ją piłem z witaminami przed pójściem spać.
Duża ilość wody + kilka łyżeczek glukozy (jak za słodkie można dodać sok z cytryny lub wrzucić musującą tabletkę witamin) potrafi sprawić cuda.
e) witaminy, najlepiej te rozpuszczalne, bo organizm wchłania je szybciej. Taki plussz multiwitamina i minerały + np glukoza dużo może zdziałać dobrego. Jak tego nie mamy to bierzemy witaminy w tabletce (najlepiej podwójną porcję), a już witamina C jest tu kluczowa.
f) izotoniki - ci z nas którzy ćwiczą posiadają w domu izotoniki które również są dobrym rozwiązaniem
gdyż dostarczają elektrolitów i glukozy.

Sen.
Długi sen to podstawa. Doskonale oczyszcza organizm z alkoholu.
Warto przy łóżku mieć przygotowany duży kubek wody z miodem lub sok. Jak zachce nam się pić, a będzie się chciało więc przygotowanie zawczasu pół litra do litra płynu nie jest przesadne.


Kiedy wstaniemy należy powtórzyć picie soków, glukozy, wody z miodem, zjeść pożywną GORĄCĄ zupę, doskonałym pomysłem jest lekka jajecznica (bez chleba, same jajka i przyprawy)
Chodzi o szybkie dostarczenie organizmowi substancji powodujących pozbycie się alkoholu z krwi oraz substancji odżywczych.
Organizm napojony alkoholem to organizm wypłukany z wielu wartości odżywczych.
Potas i inne minerały, witaminy zostały zużyte do wchłonięcia alkoholu, zniszczone przez alkohol lub po prostu wypłukane wraz z ubytkiem wody.
Czy jesteśmy głodni czy nie - warto spożyć coś lekkiego by natychmiast dostarczyć składników, których mamy niedobów w organizmie. I kac będzie lżejszy i szybciej nam minie.


Życzymy Wszystkim czytelnikom Szczęśliwego Nowego Roku !





Post ten głównie kieruje dla kobiet. O ile nietrafione prezenty dla kobiet to statystycznie 50-60% o tyle w przypadku facetów nietrafione prezenty dostaje 80% z nas. Tyle mówią badania. I nie mówię tu o sytuacji, gdy pytamy się partnera co chce dostać (ukrytych pośredników także mam na myśli). Faceci mają to do siebie, że nawet z zabawy potrafią wynieść coś, co się w życiu przydaje. Dlatego uwielbiamy prezenty o zastosowaniach wielokrotnych i wielowątkowych.

Co więc kupić na prezent?
1. Szwajcarski scyzoryk


To cudo jest na męskiej liście idealnych prezentów od dziesiątek lat. Warto kupić wyłącznie oryginał (wykonany z doskonałej stali służy na wiele lat). Cena uzależniona jest od wielkości oraz ilości gadżetów. Sprawdzić to można choćby tu - Szwajcarskie-noże-oficerskie

2. Latarka
Latarka to coś przydatnego w domu, w pracy, w samochodzie, na wycieczce, w każdej niemal sytuacji. Faceci na ogół zawsze potrzebują latarki i zawsze jak jej potrzeba, to jej nie ma pod ręką. Dlatego zapobiegliwy mężczyzna ma zawsze kilka latarek rożnej wielkości. Tu przedstawię 3 najbardziej praktyczne typy latarek:

a) Mała latarka + brelok + otwieracz do piwa - przykład z allegro
Mężczyźni kochają multi-funkcjonalność takich przedmiotów.

b) Średnia latarka to połączenie funkcjonalności, prostoty i mocy.
Latarka ma jasno świecić, być z mocnego tworzywa (uderzenia są codziennością, więc kupowanie latarki z byle plastiku mija się z celem). Podam dwa przykłady: wersja ekonomiczna czyli latarka aluminiowa

oraz produkt któremu upadki, woda, błoto, niska i wysoka temperatura nie straszne - latarka doskonała 
c) Latarki czołowe (jak wiadomo wolne ręce podczas np. naprawy samochodu, prac po zmroku w ogrodzie, szukania czegoś w piwnicy/na strychu czy wycieczek to ważna sprawa). Tu przedstawię praktyczny model włączany bezdotykowo - latarka czolowa OLIGHT
Jak działa można obejrzeć tutaj:



Latarki warsztatowe, długopisowe, myśliwskie, taktyczne, campingowe, rowerowe czy szperacze. Można dobrać interesujący typ pod konkretnego faceta, jego pracę i zainteresowania. Na pewno jest to jeden z fajniejszych prezentów na co dzień.

3. Konsola do gier
Konsole to rewelacyjna rozrywka i dla par i solo i dla większej ekipy znajomych. Osobiście nie znam faceta czy to w wieku 15 czy 50 lat, który znając ten sprzęt nie chciałby mieć go w domu. Konsola Xbox z czujnikiem ruchu Kinect to świetna zabawa. Można wspinać się po ścianach, jeździć w wyścigach, ćwiczyć sztuki walki, grać w piłkę, uczyć się tańca i robić naprawdę niesamowite rzeczy.



Dla osób ćwiczących w domu, konsola to coś zarąbistego. Zamiast gapienia się w ekran i wykonywania ćwiczeń z rożnym efektem, mamy tu multimedialną maszynę, która oceni nasze ruchy, powie czy ćwiczenie wykonujemy dobrze czy źle, policzy nasze powtórzenia, zanotuje osiągane wyniki. To jak mercedes dla ruchu.



Znam wiele par, które wspólnie ćwiczą i bawią się od lat dzięki temu urządzeniu i zawsze zaczynało się to od jego zabawy. Do kupienia wszędzie np. tu - konsola

4. Śmieszne koszulki
Faceci uwielbiają koszulki z zabawnymi napisami. I na sobie i na partnerce. W takich sklepach jak przykładowo - Koszulkowo - każdy znajdzie coś dla siebie.

5. Gadżety
Faceci uwielbiają gadżety. I te śmieszne i te praktyczne. Jesteśmy na ogół techniko-fanami. Co wiec nam się podoba? (kliknięcie na link spowoduje przeniesienie w świat gadżetu :D)
Replika żelaznego tronu z serialu Gra o Tron
- Bezpieczny Portfel RFID
Stojak na wino lasso
Awaryjna gotówka w breloczku
Barek w globusie
- Zestaw grzybiarza
- Szyfrowa blokada na butelkę
- Rękawiczki do rozmów telefonicznych
Solniczka i pieprzniczka STAR WARS

Wszystkie prezentowane tu przykłady prezentów mają kilka zastosowań. Ogólnie prezent dla faceta, to prosta sprawa, jeżeli pomyślimy o nim jako o czymś praktycznym, fajnym no i wyjątkowym.

To już ostatni moment by zdążyć z prezentami, bo nie ma nic gorszego niż kupowanie na ostatnią chwilę. Nie dość, że przysparza to niepotrzebnie stresu, to jeszcze zwykle w ten sposób kupione prezenty są nietrafione i zalegają u obdarowywanych na dnie szafy, bo przecież nie wypada oddać komuś lub wyrzucić.
Zgromadziłam kilka pomysłów, które powinny ucieszyć kobiety. Sama posiadam niektóre z tych rzeczy, a te których jeszcze nie mam na pewno się pojawią.


1. Parasol w folkowy wzór Kokofolk (dla fanek motywów ludowych). Posiadam :) Dodaje mi humoru w ponury dzień. Jest solidny, wytrzymały, zupełnie nie taki jak klasyczne sieciówkowe "składaczki".
2. Drewniane podkładki, które dodadzą charakteru mieszkaniu, są bardzo praktyczne, no i naturalne.
3. Ciepłe kapcie. Te zauroczyły mnie motywem h&m a te króliczki też są słodkie.
4. Kubek "Jestem super co zrobić" White Place. Posiadam i uwielbiam. Kupiłam go także dla siostry. Trudno się nie uśmiechnąć na jego widok :)
5. Kalendarz. Dla mnie to rzecz obowiązkowa, bo nie wyobrażam sobie wchodzić w Nowy Rok bez planów.
6. Torebka Torebeczkowo z kotkami. Ta torebka jest na mojej liście już od dawna. Nie obraziłabym się, gdyby znalazła ją pod choinką.
7. Świeczka zapachowa Woodwick i to koniecznie ta konkretna, ponieważ gdy się ją pali, to trzaska zupełnie jak palące się ognisko. Co do minusów, to uważam, że z ceną zupełnie odjechali.
8. Skórzany portfel. Stawiam na klasykę w tym temacie. To dobry pomysł na gwiazdkowy prezent pod warunkiem, że ktoś akurat go potrzebuje.
9. Naszyjnik puzzle AS Jewellery. Chyba jasne dlaczego chciałabym go mieć ;) Oczywiście wybór tego typu naszyjników jest duży i każdy znajdzie coś dla siebie czy bliskiej osoby.
10. Wesoła doniczka For.Rest. Tak, ja lubię jak przedmioty uśmiechają się do mnie. Dla miłośniczek kwiatów i ładnych przedmiotów.
11. Bielizna Perilla. Tego typu modele najlepiej wyglądają na paniach ze średnim biustem. Nie polecam kupowania ich dla osób z bardzo małym lub dużym biustem, ponieważ nie sprawdzą się.
12. Torba na zakupy koniecznie z fajnym motywem.
13. Lokówka Babyliss, to coś czego akurat nie mam, ale myślę, że każdej kobiecie taki sprzęt się przyda.
14. Pościel. Ta będzie idealna dla podróżniczki.
15. Szklarnia. Małe a cieszy. Dla miłośniczek home decor.
16. Kolczyki Ani Kruk. Mam, uwielbiam, bardzo polecam. Wyglądają bardzo oryginalnie, kobieco, delikatnie. Dużo ładniejsze w rzeczywistości niż na zdjęciu. Jedyny problem może być z dostępnością, kiedy się pojawiają rozchodzą się jak ciepłe bułeczki.
17. Zestaw Biovax. Ucieszy każdą włosomaniaczkę. Ta seria z bambusem i olejem avocado niedawno się pojawiła w sprzedaży, a już wywołała istny szał. Mam, stosuję, polecam.
18. Stemple do ciastek. Nawet najprostsze ciasteczka będą miały charakter. Gdy zamówiłam je dla siebie, Marcin dziwnie na mnie spojrzał, ale gdy zaczęłam zabawę z odbijaniem na ciastkach chętnie się dołączył do stemplowania ;)
19. Plakat. Ten ze zdjęcia będzie idealny dla podróżników. Wybór w tej materii jest ogromny i każdy znajdzie coś interesującego.
20. Ciepła czapka. Koniecznie sprawdzajcie skład i omijajcie te z akrylu bo nie dość, że elektryzują włosy to jeszcze wcale nie są ciepłe. Akrylowe czapki są jak azbest na dachu. Brrrrrr.
21. Książka "Jadłonomia" Marta Dymek. Dla każdego kto chce urozmaicić swoją kuchnię i wprowadzić do niej więcej warzyw. Polecam tą pozycję, jest pięknie wydana, idealna na prezent.
22. Płyta. Lubię Adele i tą płytę polecam dla miłośniczek takich klimatów.


Buszując po sklepach nie dajcie się jednak zwariować, bo święta to nie tylko prezenty. Święta to rodzina, to czas z bliskimi osobami. To najważniejsza ich wartość, więc doceńmy to co mamy.