Jesień to stan umysłu

/
16 Comments
Kiedyś bardzo nie lubiłam jesieni. Zawsze było mi smutno kiedy dni stawały się coraz krótsze, za oknem robiło się szaro, buro i ponuro. Jesienna pogoda bywa taka, że nawet psa żal z domu wypuścić. Nadchodzi brak energii, spadek motywacji, nic tylko wskoczyć do łóżka, nakryć się z głową i udawać, że nas nie ma. Teraz bardzo rzadko zdarza mi się taki dzień. Po prostu zmieniłam nastawienie!


To nasz wybór jak będziemy postrzegać tą porę roku.


Staram się dostrzegać plusy, nawet w brzydki dzień motywuję się do wyjścia z domu, zamiast sięgać po pocieszasz w formie ciastka, który poprawiał humor raptem przez 5 minut. Bo jak wiadomo - najgorzej jest wyjść, potem już idzie gładko :)


Czasem najlepszym motywatorem do wyjścia jest pies. Nasza Neli potrafi przejść ze mną ponad 10 km.


 Im dalej tym piękniej i nogi same niosą.


Polubiłam kalosze, grube swetry, kurtki, koce i pledy, a nawet deszcz grający na szybach, który ma swój klimat. 


Lubię wrócić zmarznięta do domu z długiego spaceru, z wypiekami na twarzy i napić się ciepłej herbaty, która wtedy smakuje najlepiej. 




Lubię długie jesienne wieczory, bo dzięki nim, jakby doba się wydłużyła. Lubię, gdy wiatr hula w kominie, a ja otulam się ciepłym kocem nadrabiając filmowe zaległości. Lubię, gdy kot się przytula i mruczy ugniatając kocyk swoimi łapkami. 


Uwielbiam jesienne kolory, sterty liści w których można brodzić bez końca.



...i te magiczne zachody słońca, które w listopadzie są niezwykle malownicze.


Jestem szczęśliwa. Lubię jesień!


You may also like

16 komentarzy:

  1. Pięknie napisane i bardzo prawdziwe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, sprawdzone na sobie :)

      Usuń
  2. Tak, wystarczy wyjść z domu. Ją zawsze lubiłam jesień. To moją pora. I żaden deszcz, żadna mgła tego nie zmieni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęściara :) Pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
  3. W tym tekście jest coś poetyckiego :) Aż mi wstyd że pocieszam się ciągle ciasteczkami jesienią ! Brakuje mi niestety towarzysza do spacerów ( niestety mój kot się do tego nie nadaje) a wiadomo że z kimś jest zawsze raźniej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno raźniej w towarzystwie, ale samotne spacery dają możliwość przemyśleń i spojrzenia z dystansu na wiele spraw. Spróbuj, to uzależnia! :)

      Usuń
  4. Pięknie napisane:) Jesień dla mnie to spokój, zaduma, ciepły kocyk + książka + herbata i cudowne kolory, w które stroi się natura:) Widoki na Twoich zdjęciach pełne uroku:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, bardzo mi miło :) Jesień ma swoje plusy i należy je dostrzegać, ba, nawet z nich na maksa korzystać! Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Dokladnie tak mam! trudno jest wytarabanic sie z domu, a jak juz tego dokonam, to potem maszeruje cala szczesliwa, wracam zadowolona i pelna energii, najczescej robie to wczesnie rano przed sniadaniem, wtedy czesto mgly nadaja swiatu dodtkowego uroku,potem sniadanie smakuje jak uczta bogow, Nie jest zka ta jesien...trzy ostatnie zdjecia sa dla mnie znakomite! pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grażynko podziwiam za ranne wstawanie :) Najgorzej wyjść, tak jak i zwlec się rano z łóżka, ale gdy tylko to się zrobi, to później już z górki :) I naprawdę warto.

      Usuń
  6. Ja również mam pewien problem z jesienią. Bardzo często mnie przygnębia - krótkie dni, chłód, szarość. Tracę zupełnie wtedy siły.. Ale z drugiej strony, gdy zabłyśnie chociaż odrobinę słońca i okazuje się jaka przyroda dookoła jest teraz kolorowa i piękna - jestem zachwycona.

    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zgadzam się z Tobą, wszystko zależy od nastawienia :) Ja także kocham jesień. To właśnie jesienią najlepiej mi się biega, trasa mi się wtedy nie nudzi bo ten sam las ma różne oblicza, raz jest mroczny, zamglony, innym razem słoneczny i kolorowy.

    OdpowiedzUsuń
  8. ja jednak jestem za ciepłą jesienią, tej burej nie lubię. no tak po prostu i już.
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Słodka psiunia i kiciunia. Zazdroszczę nastawienia, bo choć się staram to i tak narzekam. A tu jeszcze zima przed nami to wiesz ile narzekania przede mną;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciastka są złeeeee niech żyje spacer!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i za komentarz!
Odwiedzam komentujących, więc nie ma potrzeby reklamować mi swojego bloga.