Wykolejona

/
5 Comments

Wykolejona to nowy film Judd Apatow (to koleś od "Nie zadzieraj z fryzjerem").
O ile "Nie zadzieraj z fryzjerem" mnie rozbawił, choć to głupkowata komedia, pełna niedorzeczności, o tyle kontekst kulturowy i historyczny (czyli nienawiść arabów i żydów) pokazany jest w zabawny sposób i właśnie on jest majstersztykiem.
W historii państwa Izrael pełno jest przemocy i wojen, kolejne pokolenia po obu stronach wychowywane są w nienawiści wobec siebie. Ukazanie tego zakorzenionego konfliktu na obcej ziemi w zabawny, komediowy sposób było dla mnie przełamaniem pewnego tabu. Pokazanie, że wszyscy jesteśmy sobie równi, a nienawiść jest tylko w naszych głowach.

Dlatego kiedy przeczytałem recenzję (tu Recenzja ), że "Wykolejona" to najzabawniejsza komedia roku i cala sala pękała ze śmiechu do ostatniej minuty, postanowiliśmy udać się do kina.


Film się zaczyna, oglądamy i po 15 minutach oboje mamy niewyraźne miny. Spełnia się koszmar każdego kino-maniaka - ogląda się film, który nawet nie leżał obok tego, czego się spodziewaliśmy. Totalna szmira. Im dalej tym gorzej.
Scenariusz - głupi jak but i im dalej, tym człowiek bardziej głupieje.
Reżyseria - fatalna, niektóre sceny wycięte z czapy. Coś się rozwija, czekamy na ciąg dalszy, a tu rach-ciach i kawałek filmu wycięto. Kolejna scena niby nawiązuje, a tak naprawdę widać, że użyto tępych nożyc do wywalenia kilku klatek filmu.
Obsada - główna bohaterka to Amy Schumer, o ile rozbawiła mnie jej sesja do magazynu GQ (jeśli ktoś nie widział to - parodia Gwiezdnych Wojen ) o tyle tu miejscami drażniła. 
Szczególnie jej płaska jak talerz mimika i udawanie idiotki.
To w sumie taki styl znany z wielu filmów - aktorki albo udają totalne zblazowane bezmyślne idiotki, albo szukają odpowiednio głupiej aktorki do takiej roli.
Sam nie wiem co gorsze.

Kiedy ogląda się film sprzed 20-30-50 lat widać aktorów pracujących ciałem, twarzą. Widać sugestywną mimikę, emocje i wiele innych smaczków. Obecne filmy są płaskie. Gra aktorów jest liniowa. Grymasy zwane mimiką są albo minimalne albo do przesady wyeksponowane.
W "Wykolejona" w zasadzie nie ma emocji, są odegrane role. Kiedy Amy rozmawia z siostrą (a dzieje się to często), to tak naprawdę w żadnej ze scen nie widać, że to jej rodzona siostra. Obie są jak drewno i to po kilku latach suszenia.

Główna rola męska Bill Hader - ma tą samą minę na wszystko. Czy jest po upojnej nocy, czy jest zły, zdziwiony czy skupiony na pracy - wygląda podobnie. Robi co prawda grymasy, rozciąga twarz w różnych kierunkach. To za mało by pokazać emocje.


Światełko w tunelu to obsada 2-planowa.
Szefowa Amy to 100% psychopatka i świetnie zagrana postać. 
Koleżanka z pracy Nikki to prawdziwa głupiutka przyjaciółka.
Koszykarz LeBron James gra samego siebie. Scena kiedy gra w kosza z Aaronem jest idealnym przykładem spotkania amatora z profesjonalistą. Ten błysk w oku kiedy Aaron trafia do kosza, te gesty lekceważenia dla takiego przeciwnika, ta zaciętość walki niby od niechcenia, a jednak walki pod koszem.
Cała trójka postaci drugoplanowych dobrze odgrywa swoje role i są autentyczni w swojej grze aktorskiej.
By nie było tak łatwo po 90% nudnym filmie mamy błyskotliwą końcówkę. Główna aktorka wskakuje w stój cheerleaderki i oczywiście niezgrabnie próbuje swoich sił w tańcu. Miało to wyglądać jak pląsy słonia w sklepie z porcelaną i dokładnie takie jest. I tu faktycznie cała sala się z tego śmieje.

Te epizody to jednak za mało by iść na ten film do kina. Ta komedia to żenada roku. Jeśli chcecie iść do kina to wybierzcie coś innego. Tu miało być śmiesznie, miała być zabawa - a jest totalna klapa. Brrrr...
Szkoda pieniędzy na bilet.



You may also like

5 komentarzy:

  1. A szczerze to zastanawialiśmy się czy iść na to ... chyba sobie faktycznie darujemy..

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałam jeszcze o tym filmie, ale wynika, że chyba jednak nie ma na co tracić czasu ;))
    Recenzja zawsze przydatna! :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki za słowa podpowiedzi, ;) Bo dobrą komedię zrobić to wcale nie jest taka łatwa sprawa jak się wydawać by mogło, czyżby producenci myśleli że widz już tak ogłupiał że wszystko mu wcisnąć można?

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wypowiem sie na temat filmy , bo wogole rzadko oglądam , a trafiłam tu , do Was bo kocham podróże ... I właśnie z osobistych relacji z blogów czerpie najwiecej przydatnych informacji i inspiracji .... Moje podróże często lokalne , z dwoją dzieci , ale jak widać da sie i w małych dzieciach zaszczepić taka pasje , a i w fajnej okolicy mieszkam :)
    Pozdrawiam i będę podglądać

    OdpowiedzUsuń
  5. No to już na to nie pójdę :( Ostatnio nic nie ma ciekawego w kinach :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i za komentarz!
Odwiedzam komentujących, więc nie ma potrzeby reklamować mi swojego bloga.