Zapanować nad stresem

/
14 Comments
W ostatnim czasie wzięłam na siebie sporo obowiązków, co odbiło się mniejszą częstotliwością postów na blogu, mniejszą moją obecnością na Waszych blogach, ale też i stresem związanym z terminami, zobowiązaniami, uciekającym czasem. Pomyślałam, że w gorączce świątecznych obowiązków niejedna osoba wpada w wir pracy i stresu. Zresztą codzienne życie nieraz dostarcza tyle emocji, że trudno nie być zmęczonym i zestresowanym.

Jak sobie radzić ze stresem?

  • Uśmiech. Jak mówi ludowe przysłowie: „Śmiech to zdrowie”. Optymizm sprawia, że problemy wydają nam się mniejsze, a jednocześnie mamy większą wiarę we własne siły, że mamy wystarczająco umiejętności, aby pokonać napotkane przeszkody w drodze do celu.
  • Aktywność. Sport jest jednym z najlepszych i najprostszych sposobów rozładowywania stresu. Każda regularna forma aktywności fizycznej pozwala nam na bieżąco rozładowywać negatywne emocje. Spacery, jazda na rowerze, pływanie, bieganie, aerobik, joga czy zumba – to wszystko może pomóc.
fot.tumblr souloftheocean

    • Cisza. Rzadko się mówi o tym, że większość z nas żyje w ciągłym hałasie czy to w pracy, czy w domu. Dlatego odpoczynek w ciszy jest czymś wyjątkowym. Hałas kumuluje się w organizmie siejąc spustoszenia w naszym systemie nerwowym, cisza natomiast działa kojąco i pozwala się odprężyć
    • Dieta. Zadbajmy o prawidłową dietę, bogatą w magnez i witaminy z grupy B. Niedobór magnezu powoduje, że jesteśmy mniej odporni na stres. Spożywajmy więc orzechy, kakao, kaszę, pestki dyni, fasolę, słonecznik, czekoladę czy drożdże.
    fot. Weisimel on Flickr

    • Interpretacja. Udowodniono, że to czy sytuacja jest stresująca czy nie, zależy wyłącznie od naszej interpretacji. To co myślimy o sobie samym i sytuacji jaka nas spotkała nasila lub minimalizuje negatywne emocje, dlatego warto powtarzać sobie: „Tak, uda mi się!” Zamiast – „Jestem do niczego…”
    • Ekspresja. Jeśli tego potrzebujemy bądźmy ekspresyjni.  Krzyczmy, płaczmy, rzućmy talerzem – to oczyszcza atmosferę. Nie zapominamy także, aby wypowiedzieć/nazwać głośno emocje, które nami targają. Pozwala to zdystansować się do zaistniałej sytuacji i rozładować napięcie. Duszenie tego co czujemy w sobie działa destrukcyjnie.
    • Wsparcie. Jeśli sytuacja nas przerasta, a mamy w swoim otoczeniu zaufaną osobę - skorzystajmy z jej pomocy. Naukowcy udowodnili, że osoby, które w trudnych życiowych sytuacjach mogą liczyć na wsparcie bliskich osób, o wiele rzadziej zapadały na choroby i o wiele szybciej wychodziły z kryzysów emocjonalnych. 
    fot.tumblr souloftheocean



    You may also like

    14 komentarzy:

    1. Wiem, co czujesz... Ja ostatnio też mam bardzo dużo na głowie, tylko niestety mam ogromne problemy z radzeniem sobie ze stresem i skończyło się lekarzem i tabletkami. Jednak jestem strasznie przeciwna faszerowaniu swojego organizmu chemią... I właśnie tak jak piszesz, głównie postawiłam na razie na bardziej wartościową dietę, bogatą w magnez i witaminę B12.

      Ale przede wszystkim oczyszczają mnie podróże, czas, gdy zapomina się o tych wszystkich obowiązkach, problemach... Czas, gdy mogę być po prostu sobą.

      Pozdrawiam ciepło i trzymam kciuki, by wszystko się ułożyło :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Radzenie sobie ze stresem jest bardzo trudne, ale tak jak piszesz nie ma co się faszerować tabletkami, bo one nie usuwają przyczyny tylko łagodzą objawy. Niebawem święta i trochę odpoczynku :)

        Usuń
    2. Dobry wpis. I w czas. Ja też mam ostatnio sporo obowiązków na głowie i niestety,ale chyba przed świętami to się nie skończy. Do tego jeszcze odwołano mój dzisiejszy lot z Brukseli, bo strajk. Więc kolejna dawka stresu i przecież późniejszy powrót do Polski,a zobowiązania czekają ;)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Oby jak najszybciej udało Ci się wrócić do domu! Na pewne rzeczy nie mamy wpływu - one się po prostu dzieją.

        Usuń
    3. Żeby tylko pamiętać o tym każdego dnia i nie dać się zwariować :)) ściskam

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Oj tak, nie dać się zwariować w tym pędzącym świecie :)

        Usuń
    4. ja to się chyba stresuje całe życie. a piekne chwile uciekaja w sina dal bo czlowiek sie na nich nie skupia :(

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Nad stresem można zapanować, choć częściowo. W każdym razie warto próbować!

        Usuń
    5. W moja pracę stres jest wpisany. A z drugiej strony muszę być ostoją spokoju i nią jestem. Jak to robię? No właśnie- po pracy nie włączam radia ani telewizora, delektuję się ciszą, jeżdżę rowerem, mam pasję. No i przede wszystkim- mnie odrobina adrenaliny dopinguje do lepszej pracy. Zatem tylko od nas zależy, co ze swoim stresem zrobimy :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. W moją też. Ale to fakt, pasja bardzo pomaga! Jak człowiek poświęca czas temu co kocha, to naturalnie rozładowuje wszelkie stresy i uwalnia głowę od problemów :)

        Usuń
    6. W odpowiednim czasie napisałaś ten post :)
      Ja w tym okresie (i nie tylko), cenie każdą chwilę spędzoną w domu, w błogiej ciszy...i spokoju :)
      Pozdrawiam ciepło :)

      OdpowiedzUsuń
    7. dieta okazuje sie jest niezwykle wazna. Mam znajoma, ktora cierpi na nerwice. Ostatnio chwalila, ze gotuje wedlug przepisow z ksiazki "Eat yourself calm". Twierdzi, ze bardzo jej to pomaga.

      OdpowiedzUsuń
    8. urlop tez jest wazny :)

      OdpowiedzUsuń
    9. Uśmiech jest jak czar. Działa. Zawsze.
      Tylko nie zawsze pozwalamy sobie na to by go wywołać ;)

      OdpowiedzUsuń

    Dziękuję za odwiedziny i za komentarz!
    Odwiedzam komentujących, więc nie ma potrzeby reklamować mi swojego bloga.