Codzienność

/
25 Comments
Dzisiaj pierwszy dzień jesieni, więc nie wypada dłużej zwlekać by pokazać Wam końcówkę lata i początek jesieni w zdjęciach. Zapraszam do oglądania!

Wspominam jeszcze raz Bieszczady. Zamykam oczy i przenoszę się tam myślami.


























Pierwszy raz miałam okazję spróbować regionalnego piwa z Bieszczad. Moje było całkiem niezłe, ale "Deszcz w Cisnej" skojarzył mi się z brudnymi skarpetkami ;P Smak fatalny.


Spontaniczny wyjazd do Krakowa.


Pierwsze, jesienne bukiety widziałam właśnie na krakowskim rynku. Bardzo je lubię!


I najlepsze lody w Krakowie. Oczywiście u Argasińskich! Nie każdy wie, że przywędrowały one do Krakowa z Nowego Sącza.

ul. św. Jana 5
Cieszę się z rozbudowy galerii krakowskiej, bo w końcu można zjeść normalne śniadanie będąc przejazdem, a nie tylko pizzę czy fast food. Tam, w okolicy dworca zawsze był problem z normalnym jedzeniem.
Całkiem w porządku okazała się jajecznica ze świeżym pieczywem w Warsie.


Nie zabrakło spacerów. Nawet czterolistna koniczyna chciała mi w nich towarzyszyć ;)


Wcześnie rano w lesie...na grzybach.


Dary lasu.


I ogrodu :) Nie wiem tylko, dlaczego w tym roku jeżyny są takie kwaśne?



Jeszcze niedawno było tak. Widoczek z rowerowej wyprawy.



























Dziś już jesień. W tym roku wcześniej zrobiło się kolorowo, ale ja nie narzekam, bo jesienne kolorki nastrajają mnie sentymentalnie.





You may also like

25 komentarzy:

  1. Piękna jesień się zapowiada:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby była łaskawa i ciepła.

      Usuń
  2. Ale piękne grzybobranie! :) Krakowskie wianki też cudne, w ogóle to och i ach :) Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takich zbiorów było więcej ;) Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Piękne prawdziwki!

    OdpowiedzUsuń
  4. ohoho ile jeżyn :) u mnie też były kwaśne w tym roku, także może jakoś mniej słońca było tego lata, czy coś.

    OdpowiedzUsuń
  5. Byłam zaskoczona różnorodnością lokalnego piwa w Bieszczadach :)
    Klimat końcówki lata pięknie ujęłaś w zdjęciach, podłączam się pod "ochy i achy" Izy ;):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak Ci piwo smakowało? :)
      Aż trudno uwierzyć, że już jesień. Lato zdecydowanie za szybko minęło.

      Usuń
  6. Grzybki, jeżyny - pyszne dary lasu. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. No las to Was całkiem obficie obdarował. Ogród też :). Jesienne bukiety przepiękne a piwo cóż, nazwa oryginalna nieco i z chęcią bym spróbowała deszczu w butelce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbować tego piwa na pewno warto. Smak zapamiętam na całe życie ;)

      Usuń
  8. Pięknie Ci było:)
    Za dwa tygodnie lecę z mężem do Krakowa więc dziękować za cenne wskazówki, czekam na te lody bardzo bardzo :)
    xoxo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te lody konkurują z tymi na Starowiślnej, jedne i drugie są pycha!

      Usuń
  9. Ceglastopore w tym roku obrodziły. 4 fota bardzo mi się spodobała :) Pozdrawiam jesiennie ze Śląska :)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne przejście od cudownego lata do pięknej jesieni :-)
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne widoki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Argasińskich nie słyszałam i żałuję. Myślę jednak, że jeszcze dane będzie mi kilka razy w życiu zobaczyć Kraków i nadrobić zaległości;) Bukiety bardzo ładne.

      Usuń
  12. Chetnie bym polezala przy tym jeziorku, imo jesieni:)

    OdpowiedzUsuń
  13. coraz lepsze te Twoje zdjęcia zazdraszczam a ostatnie foto mega :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Pięknie zestawiłaś te zdjecia...
    Kraków mój! i Zaułek Niewiernego Tomasza :)))

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo lubię foto- różności...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i za komentarz!
Odwiedzam komentujących, więc nie ma potrzeby reklamować mi swojego bloga.