Czytnik czy tablet?

/
35 Comments
W podróży czas się dłuży.
Podróżując, zabieramy ze sobą często gazetę lub książkę do czytania. Gazeta szybko się kończy, a książka często zajmuje miejsce w bagażu, którego w życiu podrożnika ciągle brak. Postanowiliśmy problem ten rozwiązać zabierając w podróż e-booki. Oczywiście myśląc o e-bookach zaraz nasuwa się każdemu z nas czytnik e-booków. Sprawa jest jednak bardziej skomplikowana. Przecież te same funkcje spełniać może laptop czy tablet. Co więc wybrać? Jakie są plusy i minusy tych zakupów?

Tablet to kompromis pomiędzy wychodzącymi już z produkcji netbookami (mały laptop z przekątną najczęściej 8-11 cali) a smartfonem (wiadomo, że jaki by smartfon nie był, to nadal telefon, a więc funkcja dzwonienia kłóci się z funkcją wygodnego korzystania np. z mediów społecznościowych).
Obecnie sprzedaż tabletów jest większa niż sprzedaż komputerów osobistych, co mówi o dość dużej popularności tego urządzenia.

Czytnik e-booków to głównie narzędzie do czytania. Są oczywiście modele z wbudowanym 3G, większość ma WiFi, a więc teoretycznie mamy dostęp do wikipedii i innych internetowych udogodnień.

Co będzie lepsze w podróży? 
Początkowy wybór padł na tablet z uwagi na różnorodność zastosowań.

Plusy tego rozwiązania:
1) czytanie książek w pdf (większość mam w tym formacie)
2) duży 8-10 calowy ekran
3) słuchanie muzyki
4) oglądanie filmów w podróży
5) dodatkowy mobilny internet
6) można odczytać e-mail
7) dostęp do mediów społecznościowych.

Minusy tabletu:
1) szybko wyczerpująca się bateria - w najlepszym razie kilka godzin pracy
2) w podróży mogę go zniszczyć poprzez uderzenie w coś plecakiem
3) mała pojemność pamięci (nawet przy dodatkowej - szału nie ma)
4) instalacja wielu bajerów, programów od przeglądarek po program antywirusowy sprawi, że urządzenie, które i tak demonem szybkości nie jest - jeszcze bardziej zwolni.

Plusy nadal wydawały mi się ważniejsze niż minusy.
Przy okazji dowiedziałam sie, że tablet to uwaga: produkt sieciówkowy i najniższą cenę uzyskamy w znanych sieciówkach. Sklepy komputerowe/internetowe mają je w swojej ofercie, jednak od samego początku tablety były urzadzeniami stworzonymi do sprzedaży w dużych sieciach handlowych. To one oferują na co dzień największy wybór i najlepszą cenę.

O ile kupując inne produkty elektroniczne unikam sieciówek, m.in ze względu na zawsze wygórowaną cenę, o tyle tu okazało się, że tablety są najtańsze. I tak to odwiedzając Saturna, zweryfikowałam swoje zapatrywania. Jeśli już tablet, to na pewno nie 10 calowy (to monstrum, a zabrać coś takiego w podróż, to za wiele). Druga zmiana dotyczyła obrazu. Otwierajac e-booka na tablecie zauważyłam słaby komfort czytania. Może tablety są dobre na filmy czy facebooka, jednak do czytania już nie.

Parę stoisk dalej wzięłam do ręki czytnik e-booków i się zakochałam w obrazie.


Jak się okazuje, czytniki e-booków korzystają ze specjalnego ekranu nazwanego e-tuszem. Ekran jest taki trochę szary i przypomina kartkę papieru. Zbudownay jest z kapsułek z płynem w dwóch kolorach: białym i czarnym. Za pomocą napięcia elektrycznego mikrokapsułki zmieniają się w taki sposób, że wyświetla się tekst. I choć podobno można budować te ekrany full kolor, większość czytników posiada tylko 16 odcieni szarości. Może ten techniczny opis Was nie zachęci, powiem Wam jednak, że czytnik pod względem komfortu czytania wart jest każdego wydanego centa.

Plusy czytnika:
1) bajeczna wygoda czytania!
2) niesamowicie leciutkie urządzenie (w moim przypadku 200 gram!)
3) obraz nie nuży, nie męczy oczu - ma neutralny charakter dla ludzkiego oka
4) ładnie wygląda tekst, wyraźnie widać litery,
5) ewentualna zmiana czcionki, odległości pomiędzy linijkami, wielkości liter sprowadza się do sekund (prostota!)
6) wybierając model z podświetlaniem mogę czytać nawet w nocy, przy czym regulacja oświetlenia ekranu jest tak doskonała, że w każdych warunkach, przy każdej pogodzie, ustawimy sobie jednym kliknięciem odpowiednią dla nas jasność. To praktyczne ułatwienie, którego nie da żaden komputer czy tablet
7) sprzęt się nie wiesza, jak to mają w zwyczaju telefony, smartfony, tablety, komputery
8) szybko i lekko działa
9) wielkość oraz waga pozwala spokojnie operować jedną ręką, drugą mamy zawsze wolną, co w warunkach podróży jest czasami dość ważne
10) posiada WiFi , a więc mamy dostęp do internetu w wszelkich hot-spotach
11) można trzymać dane w chmurze (jak dla mnie rewelacja)
12) posiadamy dostęp do polskich gazet oraz do wikipedii
13) czytając możemy zaznaczać sobie interesujące nas fragmenty tekstu, zaznaczyć go do późniejszego wykorzystania. Możemy tworzyć notatki, odnośniki, przypisy, etc.
14) wyłączając i włączając urządzenie czytnik zapisuje co robiliśmy ostatnio z tekstem, odpalamy i już jesteśmy na stronie na której się ostatnio zatrzymaliśmy
15) w moim modelu bateria trzymać będzie 40 dni! Prąd używany przez urządzenie pobierany jest tylko wówczas, gdy zmienia się wygląd strony lub podczas przechodzenia na inną stronę tekstu.

Minusy:
1) podobnie jak w tablecie minusem jest wielkość pamięci, nawet tej dodatkowej, a jeśli czytamy w pdf to  potrafi zająć sporo miejsca
2) ilustracje czasami bywaja nieczytelne, komiksów też na tym idealnie nie poczytamy
3) bardzo słabe wsparcie dla książek w pdf, to główna wada, przeszkadza brak odpowiedniego powiększenia pdf
4) czasami podczas serfowania w sieci wywala nam przeglądarka. Spowodowane to jest głównie tym, że polskie strony www przeładowane są reklamami i one masakrują przeglądarkę czytnika, dlatego najlepiej korzystać z wersji mobilnych stron www
5) w moim modelu brak polskiego menu.

/zdjęcie zrobione telefonem, nie oddaje jakości tekstu/
Podsumowując.
Jeżeli szukamy urządzenia idealnego i w domu i w podróży to tylko czytnik e-booków. Model i firmę należy dobrać sugerując się tym, gdzie i kiedy będziemy go używali. Czytniki lepiej kupować poprzez internet lub w sklepach komputerowych. Oczywiście najpierw obejrzeć go u kogoś, albo udać się do sklepu. Wszystkie są do siebie dość podobne, więc nie trzeba się martwić tym, że kupujemy przez internet model jednej firmy, a u znajomych widzieliśmy inny model, ponieważ różnice są naprawdę niewielkie. Na pewno warto zapoznać się przed zakupem z ich parametrami!

Jeżeli zaś poruszamy się po dużym mieście, pełnym miejsc dostępowych do internetu tzw. hot spotów, jeżeli jeździmy komunikacją miejską i przebywamy całymi godzinami w sieciach społecznościowych, to tablet będzie także dobrym rozwiązaniem. To urządzenie typowo dla mieszkańców dużych miast. Tablet najlepiej kupić w sklepach sieciówkowych, gdzie dobrą cenę dostaniemy i na co dzień i przy okazji jakiejś dużej kampanii promocyjnej.

Jeśli jesteście ciekawi co wybrałam to zdradzę, że mój wybór padł na Kindle Paperwhite 3G i jestem z tego zakupu bardzo zadowolona :)




You may also like

35 komentarzy:

  1. Uwielbiam książki, zapach druku, zapach papieru, no wiem to nie " eko" ale ja uwielbiam, nic na to nie poradzę. Zajmują więcej miejsca no i nie ta pojemność bo jedna książka to jedna książka.
    Jakoś czytniki do mnie nie przemawiają, nie sprawia mi przyjemności czytanie, choć wiem że to zupełnie inna pojemność, plus wygoda .
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię książki, ale zawsze przy pakowaniu okazywało się, że nie mogłam zabrać ze sobą tej książki co chciałam i zostawała w domu. Przekonałam się, że czytnik to dla mnie świetne rozwiązanie :)

      Usuń
    2. Ja także raczej konserwatywna w tych sprawach i książka papierowa mnie jedynie uszczęśliwia;)

      Usuń
  2. To prawda. Jakakolwiek gazeta szybko się kończy w drodze dokądś :) Jestem posiadaczem tableta i sobie chwalę. Najpierw nie chciałem go mieć, ale w końcu nadszedł ten moment i kupiłem. I nie żałuję. Jednak tablet kupowałem na własną rękę w sklepie z elektroniką (nie od operatora z ofertą) a później znalazłem operatora, od którego mam internet w tablecie. Z tego rozwiązania jestem zadowolony. Na szczęście bateria trzyma b. długo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też pewnie za jakiś czas skuszę się na tablet. Póki co z M. pożyczamy sobie czytnik w czasie, gdy razem podróżujemy.

      Usuń
  3. Nie posiadamy ani jednego ani drugiego:) Książki wolimy w klasycznej formie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmn...ja jestem jakaś dziwna, bo książki lubię czytać w wersji papierowej, czytanie na tablecie czy czytniku mnie męczy. Nie mam tableta, wybrałam netbooka, tak do podróży, tak by mieć kontakt ze światem przez internet:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wolę książki papierowe na co dzień, ale w podróży wygrywa jednak czytnik :)

      Usuń
  5. Ja również wybieram książki. Czytanie na komputerze męczy moje oczy, więc jakbym miała czytać e-booka, to mój wzrok z pewnością by sie pogorszył.
    Co nie znaczy, że jestem przeciwniczką - jesli ktoś lubi tablety/czytniki to ok. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytając na czytniku wzrok się nie męczy, co innego na tablecie.

      Usuń
  6. Dla mnie to oczywiste, od kilku lat uzywam czytnika. Tablet to fajny bajer, ale do czytania sie nie nadaje.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też z tych którzy wybierają książki, szczególnie w podróży. Dużo spokojniej podróżuje mi się, gdy nie martwię się, że mam ze sobą w plecaku nie tak taki sprzęt ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojniej na pewno, ale czytnik jest malutki i leciutki, że spokojnie mieści się w damskiej torebce :)

      Usuń
  8. Czytać książki lubię w tradycyjnej formie i obojętnie gdzie jadę zawsze znajdzie się miejsce w walizce na książki, nigdy nie biorę jednej, a w torbie podręcznej zawsze znajdą się gazety. Nie mam i nie zamierzam kupować ani tabletu ani czytnika. Za to biorę ze sobą laptop, ponieważ mój laptop, z którego korzystam na co dzień okazał się za duży i nieporęczny, to kupiłam sobie mały. Nie mam problemów z małą pamięcią i mam gdzie zgrać zdjęcia w czasie wyjazdu, otwierają się wszystkie strony nie to co na tablecie czy smartfonie oraz nie ma strachu że się zniszczy tak jak tablet.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Mi coraz częściej zdarza się podróżować po 12-13 godzin dziennie, z walizką wypchaną po brzegi i bardzo ciężką, gdzie nie idzie już wepchnąć książki, a co dopiero kilku książek. Ja jestem otwarta na nowinki technologiczne i cieszą mnie wówczas, gdy ułatwiają mi życie :)

      Usuń
  9. Książki uwielbiam w trdycyjnej formie. Do tego kubek herbaty i mogę się zbunkrować na sofie. ;)
    W podróż też zawsze chcę zabrać coś do czytania i też się przy pakowaniu okazuje, że limit pakowej przestrzeni został wykorzystany. Dlatego coraz bardziej się zastnawiam nad zakupen "kundelka" albo tableta. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do czytania to zdecydowanie polecam czytnik :)

      Usuń
  10. Zdecydowanie wolę tradycyjny papier. Ostatnio coraz częściej zdarza mi się czytać książki na tablecie, choć to jednak nie to samo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jarku, na tablecie czyta się tak jak na komputerze, nie ma różnicy. Różnicę widzi się w przypadku czytnika, który ma taki wyświetlacz, że sprawia wrażenie jakbyśmy czytali z papieru.

      Usuń
    2. Miałem okazję korzystać z czytnika Kindla i... wolę jednak tablet i dobrym programem do e-booków ;-) Nic jednak nie przebije tradycyjnej książki :-)

      Usuń
    3. A jaki program możesz polecić do e-booków na tablet?

      Usuń
    4. Korzystam z cool readera. Moim zdaniem jest świetny

      Usuń
  11. Mam czytnik i nie użyłam go ani razu! Nie przekonuje mnie taka forma czytania, wole tradycyjne książki z cudowną oprawą i zapachem papieru - jestem staromodna w tej kwesti i chyba zawsze będę ;)))
    Miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polemizować nie będę ;) Wzajemnie!

      Usuń
  12. Mole książkowe zawsze dowiodą "lepszości" papieru nad formą cyfrową :) A wcale o to nie chodzi! Bo wiadomo, że klasyki mam w wydaniu książkowym w biblioteczce. Tylko w podróż nie bardzo chcę taki klasyk ze sobą targać. Nigdy nie zapatrywałam się na to na zasadzie albo-albo. (Ale ciężka nudna książka na urlopie to było prawdziwe rozczarowanie ;))

    Wybór między czytnikiem a tabletem... Idea tabletu bardzo mi się spodobała, ale ostatecznie uważam, że gadżet nadaje się tylko do gier oraz filmów. Czytnik wydaje mi się pod względem (nomen omen) czytania znacznie wygodniejszy w obsłudze. I też mam kindla :D
    Bardzo dobry post! Z pewnością będzie dla wielu wielką pomocą w podjęciu decyzji!
    Pozdrówka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, w końcu mnie ktoś zrozumiał :)

      Usuń
  13. Widzę, że w komentarzach jest wielu zwolenników tradycyjnej książki. Nie powiem, że nie lubię czytać wersji papierowej, ale czytnik Kindle jest mega, przede wszystkim dlatego, że nie "świeci" i w ten sposób nie wysusza oczu. Na komputerze czy tablecie nie można czytać zbyt długo, oczy się męczą.

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny post :)
    Po komentarzach widzę, że 80% ludzi nie zrozumiało nic tego posta.
    A szkoda.
    Post jest o tym jak radzic/pomóc sobie w podróży.
    Jak korzystac z nowinek technologicznych by na wyjazdach było Lżej, Wygodniej, Lepiej.
    Świetna retrospekcja.
    Oby więcej tak praktycznych postów :)

    OdpowiedzUsuń
  15. No cieszę się, że wybrałaś czytnik! Jest świetnym rozwiązaniem dla kochających czytać w podroży.

    OdpowiedzUsuń
  16. Plusy przemawiają za czytnikiem, a żeby skupić się w podróży na książce wystarczy wyraźny ekran i stan emocjonalny, który umożliwia koncentrację - ja w domu czytam książki online na laptopie - nie jest to mega komfort, zawsze coś mnie rozprasza itp. więc taki czytnik byłby idealny :) Tablet uważam za zbyteczny gadżet choć może ja się nie znam zaraz ktoś oceni, powiem tylko jedno - ja w kolejce do stomatologa siedziałam z książką (papierową) w ręku a Pan około 50tki z tabletem grał w AngryBirds - nie dość że mnie rozpraszałam to zachowywał się dziecinnie i śmiesznie :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Kocham papierowe książki. I nie chciałam słyszeć ani słowa o zakupie czytnika e-booków. Mąż się uparł i zrobił sobie kilka lat temu prezent pod choinkę. Gdy tylko spróbowałam, zabrałam mu ten prezent... Też miałam obawy o wzrok, bo mi łzawią oczy przy komputerze. Też uważałam, że zapach papieru, szelest kartek... Mój (już mój, Mąż skapitulował) czytnik ma ładną skórzaną okładkę, jest leciutki... Cóż, zanim się wypowie opinię, trzeba spróbować. Jak ze wszystkim :)
    Tabletu w rękach nie miałam, więc się nie wypowiem. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeśli chodzi o "tableta w podróży". Sam tak często podróżuję, ale mam odpowiedni pokrowiec na niego i który dzielnie mi służy. Według mnie łatwiej jest ochronić tablet, aniżeli laptop czy notebook.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i za komentarz!
Odwiedzam komentujących, więc nie ma potrzeby reklamować mi swojego bloga.