Bieszczady. Co w pierwszej kolejności?

/
27 Comments
Wybierając się w Bieszczady pierwszy raz, lub jadąc na długi weekend, zastanawiamy się: gdzie się zatrzymać, co zobaczyć w pierwszej kolejności, który szlak wybrać, gdzie zjeść

Podpowiem Wam, że najlepszą bazą wypadową w góry są Ustrzyki Górne. Bardzo mała miejscowość, leżąca w samym sercu Bieszczadzkiego Parku Narodowego, przez którą przechodzą szlaki turystyczne:
- Szlak czerwony: Połonina Wetlińska - Brzegi Górne - Połonina Caryńska - Ustrzyki Górne - Szeroki Wierch - Halicz - Rozsypaniec - Wołosate,
- Szlak niebieski (graniczny): Kremenaros - Wielka Rawka - Ustrzyki Górne - Wołosate - Przełęcz pod Tarnicą - Bukowe Berdo - Widełki.

Nawet nie mając samochodu, jesteśmy w stanie bez problemu dotrzeć na wybrany szlak. W sezonie kursują prywatne busy, dzięki czemu dość sprawnie dostaniemy się do bardziej oddalonych miejsc. Busy startują z centrum wioski. Zawiozą Was wszędzie. Kursują one m.in na trasie Cisna - Wetlina - Ustrzyki Górne.

 Uwaga: sezon zaczyna się od długiego weekendu majowego i trwa do końca września. W październiku, z powodu mniejszej ilości turystów, już trudno z nich skorzystać.

Wówczas własny samochód jest najlepszym środkiem transportu. Minusem jest to, że większość tras pieszych wędrówek nie kończy się w punkcie wyjścia. Dlatego jadąc w Bieszczady autem, najlepiej używać go wyłącznie by się tam dostać. Na miejscu korzystamy z nóg, roweru, bieszczadzkiej kolejki lub busa!





Gdybym pierwszy raz wybierała się w Bieszczady na pewno nie ominęłabym:
1) Połonin: Wetlińskiej i Caryńskiej,
2) Rawki: Mała i Wielka,
3) Tarnica i Halicz,
4) Bukowe Berdo (szczególnie jesienią!).

  Dla bardziej wprawionych piechurów polecam trasy:
1) Ustrzyki Górne - Tarnica - Bukowe Berdo. Długość trasy 12,8 km. Stopień trudności: średni.
2) Wołosate - Tarnica - Halicz - Rozsypaniec - Wołosate. Długość trasy: 20,7 km. Stopień trudności: średni.
3) Wołosate - Przełęcz Bukowska - Rozsypaniec - Halicz - Tarnica - Wołosate. Długość trasy 19 km. Trasa trudna.

Nasz ubiegłoroczny wyjazd w Bieszczady wczesną wiosną był zaledwie trzydniowy. Jeśli zastanawiacie się czy było warto na tak krótko, to odpowiadam: tak! :)
W pierwszy dzień wybraliśmy się na Rawki. Pogoda zapowiadała się ładna. Wyruszyliśmy z Ustrzyk Górnych niebieskim szlakiem w kierunku Wielkiej Rawki.

Na dole wiosennie.


Wyżej, bardziej jesiennie, nie ma jeszcze zielonych liści mimo, iż  to końcówka kwietnia.


Niestrudzeni idziemy dalej, by zobaczyć pierwsze widoczki. Suche trawy na tle tych błękitnych gór robią na nas wrażenie. Zdjęcia niestety nie oddają w pełni ich uroku.


Spoglądając w dół widzimy Ustrzyki Górne.

Grzbiet Wielkiej Rawki nie jest długi, mijamy charakterystyczne "skałki" i po pięciu minutach dochodzimy do szczytu.



Na szczycie chwila wytchnienia, czas na rozglądniecie się dookoła, a widoki są stąd bajeczne. Na górze mocno wieje, a słońce zachodzi za chmury, przez co nie zostajemy tym razem na dłużej.


Staramy się przez chwilę nacieszyć widokami. Z Wielkiej Rawki możemy podziwiać panoramy: Połoninę Caryńską w całej swej okazałości, Połoninę Wetlińską, Tarnicę, kawałek dalej Bukowe Berdo. Na południu Ukraina, oraz Słowacja.

Idziemy dalej. Mijamy duży betonowy słup, dawne stanowisko geodezyjne i podążamy w kierunku Małej Rawki.


Mała Rawka. 1272 m n.p.m. 
Tu znowu przywitało nas słoneczko i od razu zrobiło się cieplej. Siadamy na ławeczce i cieszymy się samotnością na szlaku. W lecie tutaj są dzikie tłumy.


Ostatnie spojrzenie w kierunku Wielkiej Rawki.


I schodzimy.


Na dole wstępujemy jeszcze do Bacówki Pod Małą Rawką, gdzie planujemy trasę na jutrzejszy dzień.


Dzisiaj żegna nas piękny widoczek na Połoniny.


 Na drugi dzień naszej wyprawy zapraszam w kolejnym poście :)



You may also like

27 komentarzy:

  1. Będąc w Bieszczadach zapamiętałem je podobnie jak na Twoich zdjęciach za co dziękuję. Podobało mi się bardzo a wcale jakoś nie uwielbiam gór. Chyba zwieńczeniem mojego pobytu był widok niedźwiedzicy z małymi.

    OdpowiedzUsuń
  2. 27 lat temu wyglądały podobnie... puste i dzikie... I obejrzałam dokładnie to, co poleciłaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Puste i dzikie są już najczęściej poza sezonem i właśnie wtedy warto pojechać. Latem jest tłoczno, szczególnie na tych najbardziej znanych szlakach, które wymieniłam. Jeśli jedziemy już któryś raz, i wiemy gdzie się kierować by ominąć tłumy, to jest szansa, że i w sezonie możemy być sami na szlaku.

      Usuń
    2. Ja byłam na początku czerwca-zaraz po maturze. W sezonie wszędzie jest tłoczno. Nawet moje Izery straciły swoja dzikość odkąd działa kolejka gondolowa. Pobrzeże Bałtyku też najpiękniejsze jest od października do kwietnia :)

      Usuń
  3. To góry, w które mam najdalej i które póki co znam tylko ze zdjęć, a już jestem w nich zakochana. Mam nadzieję, że uda nam się je w końcu odwiedzić.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie i mam wrażenie że czasami dziko, co jeszcze dodaje zdjęciom uroku. Fajnie, że mogliście cieszyć się widokami w samotności, no i nikt nie wchodził w kadr :). Trzy dni to całkiem sporo, nawet jeden dzień w Bieszczadach to zawsze coś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam zwykle niedosyt,a trzy dni mijają zbyt szybko. Teraz planuję dłuższy wyjazd i mam nadzieję, że się uda :)

      Usuń
  5. Ja sie wybieram i wybieram w Bieszczady i wybrac sie nie moge...bylam tam kiedy mialam okolo 20 lat, wiec bardzo dawno temu, i ciagle mi sie marzy by tam pojechac...Twoj post bedzie mi bardzo uzyteczny. A jak z noclegami? pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o noclegi to wszystko zależy od tego w jakim czasie jedziemy. W sezonie w Ustrzykach G. może być dość ciężko, jeśli nie rezerwujemy z wyprzedzeniem, ponieważ to malutka wioska i małe zaplecze noclegowe. Dużo łatwiej coś znaleźć w Wetlinie bądź w Cisnej (poza 13-17 sierpnia, kiedy to w Cisnej odbywają się kilkudniowe spotkania ze sztuką "Rozsypaniec").

      Usuń
  6. Piękne zdjęcia! Oj, pojechałoby się w Bieszczady, pojechało :) Byłam tylko dwa razy i do tego dwa razy w lipcu, a marzą mi się Bieszczady typowo jesienne, ech... Rozmarzyłam się przed snem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bieszczdy to jeden z zakątków w PL, którego nie znam wogóle. Ale dojrzewam ,aby to zmienic :) Możesz więc sobie wyobrazić, z jaką ciekawością czytalam Twoje relacje. :) piękne zdjęcia okraszone praktycznymi wskazówkami - super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz to nadrobić :) W każdym razie służę pomocą i zapraszam na kolejny post o Bieszczadach.

      Usuń
  8. Lubię wędrować po górach, i dla kondycji i dla zdrowia o widokach nie wspominając.
    Cudownej niedzieli!

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne widoki! W Bieszczadach byłam w czasach licealnych, czyli dosyć dawno temu, z chęcią bym tam znowu się wybrała. Pewnie nie w tym roku, bo ten rok zarezerwowany już na wakacje w Białowieskiej Puszczy. Byłaś może tam?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Białowieskiej Puszczy jeszcze nie byłam, ale też mam ją w planie :)

      Usuń
  10. Bieszczady są piękne, co widać na zdjęciach. Byłam w tych pięknych górach już nie raz :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Liczę na to, że będziesz moim przewodnikiem :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj, dawno już nie byłem w Bieszczadach... Miło wrócić tam dzięki Twoim zdjęciom :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Anonimowy11:18 AM

    Ja byłam z grupka znajomych w ubiegłym roku w Wetlinie . Był pięknie, pogoda super . Złota jesień. Z transportem tez nie mieliśmy problemu znalazłam w internecie firmę która wynajmuje busy www.grzes-bus.pl , mieliśmy busika do swojej dyspozycji na telefon , podwoził nas pod szlaki turystyczne. Pyszne jedzonko w Wetlinie polecam na koło kościoła bat Berdo. Gdyby ktoś potrzebował busa w Ustrzykach Górnych ,Wetlinie okolicach zostawię numer tel. 605415531

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne zdjęcia, zazdroszczę. Sama chętnie bym się wybrała do Bieszczadów. Jeśli masz ochotę, zajrzyj http://wenus-lifestyle.pl/2013/10/bieszczady-jesienia/

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja mam pytanie, czy Ustrzyki Dolne będą dobrą bazą wypadową jeśli mamy samochód? Chodzi nam przede wszystkim o noclegi, bo znaleźliśmy tam naprawdę tanie http://nocujznami.pl/noclegi,ustrzyki-dolne a chcemy też odwiedzić Sanok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, mając do dyspozycji samochód nie będzie problemu.

      Usuń
  16. Ależ zatęskniłam za Bieszczadami! Aż mnie coś w żołądku ściska, jak czytam Twoje wspomnienia…. Jak dla mnie możesz cały blog poświęcić tylko tym górom 🙂 Dzięki za ten tekst! Pozdrawiam ciepło 🙂

    OdpowiedzUsuń
  17. Anonimowy2:58 PM

    świetny tekst, aż znów się robi tęskno za Bieszczadami. Chciałoby się wrócić. Kilka słów rozszerzenia wątku: http://www.naszebieszczady.com/gdzie-sie-zatrzymac-w-bieszczadach/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i za komentarz!
Odwiedzam komentujących, więc nie ma potrzeby reklamować mi swojego bloga.