Pamiętam, kiedy jeszcze będąc małą dziewczynką rok w rok pisałam list do Świętego Mikołaja. Emocji, które temu towarzyszyły nie zapomnę do dziś, podobnie jak i najfajniejszego prezentu jaki dostałam. Były nim łyżwy! Aż dziw bierze, że w dzieciństwie tak na nich śmigałam, a teraz boję się, że nie umiałabym na nich jeździć. Muszę w tym roku to sprawdzić. Takich rzeczy chyba się nie zapomina. Jak myślicie?

W tym roku stworzyłam swoją listę wymarzonych prezentów. Tak naprawdę zrobiłam ją, ponieważ zauważyłam, że jeśli spisuję pomysły, inspiracje, a nawet zwykłą listę zakupów to przybliża mnie to do realizacji tych małych marzeń.

Co znalazło się na mojej liście?

1. Ekspres ciśnieniowy do kawy Severin KA 5987 (duża ilość sprzętów, które w domu posiadam jest tej firmy i mogę Wam spokojnie polecić), 2. Światełka cotton ball lights (któż o nich nie marzy?), 3. Ozdobna świąteczna figurka (mam bzika na punkcie dekoracji), 4. Koszulka Visti Meva Fashion (ta wpadła mi od razu w oko), 5. Pikowany komin Bershka, 6. Futerał na telefon (nic specjalnego, ale jest mi przydatny by nie porysować telefonu np. kluczami).


Pisaliście listy do Mikołaja? Podzielcie się swoimi wspomnieniami.


Jeszcze tylko tydzień listopada i mamy grudzień. Aż trudno w to uwierzyć, że niebawem święta. Póki co zapraszam Was na typowo jesienne zestawienie. 

Uwielbiam listopadowe zachody słońca. Na niebie widzimy piękną paletę barw. Czy Wy też macie wrażenie, że te widoki są jakieś takie bardziej tajemnicze?






















Niektóre drzewa w listopadzie są już "łyse", ale moje ulubione brzózki właśnie w tym miesiącu wyglądają najładniej i mienią się kolorami w słońcu.






















Moje ukochane górki o każdej porze roku cieszą moje oczy.























Nie ma to jak w domku przy świetle świec. Nie wiem czy wspominałam, ale nie mam ręki do kwiatów, za to moja mama owszem. Tu widzicie jej chryzantemy.























Spacerując uwielbiam wyłapywać szczegóły. W moich galeriach zdjęć jest mnóstwo takich ujęć.



























Jak Wam mija listopad?


Dni są coraz krótsze, pogoda jak huśtawka. Codzienność, spadek formy i nieubłagana negatywna samoocena dopada nas w jesienne dni.  Co zrobić by się temu nie poddać?



Myśl pozytywnie.
Twoje myśli posiadają ogromną moc. Pozytywne nastawienie potrafi przenosić góry, daje siłę na zmiany i pokonanie wielu życiowych przeszkód. Nie od dziś wiadomo, że słowa mają moc sprawczą. Nie zadręczaj się więc negatywami, ale myśl o tym, jaka będziesz szczęśliwa, kiedy wszystko się uda.

Jeśli czytasz mojego bloga od dłuższego czasu to na pewno wiesz, że kocham Bieszczady. Jest jeszcze jedno wyjątkowe dla mnie miejsce i jest to Beskid Niski. Tam naprawdę wypoczniesz! Bez zgiełku, często bez zasięgu, z dala od  tłumów i zatłoczonych szlaków. Tam usłyszysz własne myśli i bicie serca. Jeśli natomiast twierdzisz, że nie lubisz gór to jestem przekonana, że nikt Ci ich jeszcze we właściwy sposób nie pokazał! Wybierając się w nowe miejsce (czy to w góry czy nad morze) zabierz ze sobą osobę, która to miejsce kocha. Uwierz mi, udzieli Ci się to! :)

Zabieram Was dzisiaj na wycieczkę w tereny, które ja kocham od dziecka. Może uda mi się Was nimi zainteresować. No to w drogę.

Dolina Wisłoki.

Cytadela to największy Park w Poznaniu o powierzchni 100 ha. Powstał na terenie Wzgórza Winiarskiego, gdzie kiedyś ciągnęły się winnice książęce, a niedaleko leżały wioski Bonin i Winiary. Po ich przeniesieniu w inne lokalizacje, w czerwcu 1828 roku rozpoczęła się budowa Fortu Winiary (Kernwerk). Wzgórze to, jako idealne miejsce na twierdzę wskazał Napoleon jednak to Niemcy podczas zaborów uczynili z niego twierdzę. Fort został zbudowany na planie wielokąta otoczonego na zewnątrz wysokim wałem i był jedną z największych fortyfikacji XIX wiecznej Europy.

Samotność jest stanem, który doświadcza każdy z nas. Nie sposób przeżyć życie tak, aby nie poczuć się choć raz samotnym. Poruszyły mnie ostatnio historie dwóch młodych kobiet bardzo samotnych i cierpiących. Pomyślałam, że osób zmagających się z tym uczuciem i uciekających przed samotnością jest o wiele więcej i być może ten blog także czyta jakaś osoba samotna?

Stan samotności zwykle jest stanem przejściowym. Trzeba się z nim zmierzyć, pogodzić z samym sobą, uzyskać wewnętrzną harmonię by poczuć się lepiej i uwierzyć, że wszystko się może zmienić.
Dlatego nie rezygnujmy z własnym marzeń, nie wiążmy się z ludźmi z którymi nie jesteśmy szczęśliwi, nie wchodźmy w powierzchowne, płytkie relacje, pozbawione ciepła i czułości by tylko zapomnieć o pustce, którą nosimy w sercu, bo "Nie wie nikt co się może stać, nie wie nikt co się jeszcze zdarzy (...)"



Jestem zmarzluchem. Gdy nadchodzi to drugie "gorsze" oblicze jesieni wskakuję pod kocyk z ciepłą herbatką :) Dlatego też tak ważne jest dla mnie to, by mieszkanie w którym mieszkam było ciepłe i przytulne.

Jak ocieplić wnętrze? 
Można posłużyć się światłem, kolorem, ciepłymi tkaninami, mięciutkim dywanem, drewnem, lampionami.

Oświetlenie. 
Zrezygnowanie z jednej dużej lampy na korzyść kilku mniejszych, rozstawionych w różnych miejscach, sprawi, że wnętrze stanie się bardziej przytulne. Posłużenie się oświetleniem punktowym nada wnętrzu niepowtarzalny klimat. Wybierając oświetlenie zwróćmy uwagę, aby żarówka koniecznie dawała ciepłe światło.