Hallowen - tak czy nie?

/
27 Comments
Gdzie nie spojrzeć od kilku dni bombardują nas informacje o Halloween. Nasze e-maile, facebook i inne serwisy przypominają, że to już jutro. Z roku na rok coraz więcej osób angażuje się w tą "zabawę". Czy to dobrze czy nie? Nie mi to oceniać. Ponoć każda okazja do zabawy jest dobra.

Dla mnie jednak ważniejsze jest to, że nadchodzi Święto Zmarłych. Jest to czas refleksji i zadumy nad naszym ziemskim życiem. To także możliwość spotkania się w rodzinnym gronie z osobami, których niejednokrotnie bardzo rzadko widujemy.  To wyjątkowy czas, czas wyciszenia i zatrzymania się na chwilę nad grobami bliskich, przypomnienia sobie co w naszym życiu jest naprawdę ważne.

fot. pinterest.com








Z Halloween zaczerpnęłam jedynie inspiracje na dekorację domu w dynie :) 
Jakie jest Wasze podejście do tego "święta"?




You may also like

27 komentarzy:

  1. Ja jestem na NIE. Może to trochę ostro brzmi, ale nie każde zapożyczanie z innych landów jest dobre. Akurat w tym wypadku owo Halloween zbiega się ze Dniem Zadusznym i jak dla mnie - nijak nie idzie w parze. Z resztą - korzenie Halloween czerpią z tradycji celtyckiej. Polska wyrasta na gruncie chrześcijańskim (pogańskie wierzenia zostały wyparte). Z tego względu tez to nie idzie w parze.
    Z resztą - jeżeli ktoś nie chce mieszać w idee religii. Dzień Zaduszny jest raz do roku, w momencie gdy na polu (tak, jestem z Krakowa) przyroda zamiera, robi się ponuro, szaro, wiatr hula dookoła i chcąc nie chcąc nastawiamy się refleksyjnie. Przynajmniej dzień w roku przystajemy nad grobami zmarłych, wspominając ich, a niektórzy modląc się za ich dusze. Jest czas zabaw, jest czas zadumy i refleksji. Ja na przełomie października i listopada wybieram to drugie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie świętuję Hallowen, tylko dlatego, że jestem na to za stara, jakoś kojarzy mi się to z dziecięcymi przebierankami, tak jak kiedyś ja robiłam na pierwszy dzień wiosny. ;-)
    Mieszkam na wyspie, gdzie święto to jest obchodzone, raz z ciekawości obejrzałam paradę, pokaz fajerwerków z okna mieszkania obkukam i w sumie tyle. Święto Zmarłych celebruję, mimo że nie mogę być na grobach bliskich to zawsze w ten dzień wspominam osoby mi bliskie, które już odeszły.

    OdpowiedzUsuń
  3. nie mam do tego żadnego konkretnego nastawienia :) w domu nie obchodzimy tego święta - reszta należy już indywidualnie do każdego z nas :) buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  4. to nie jest moje święto. komercja i wyciąganie kasy. Święto Zmarłych oznacza dla mnie wspominanie tych, co odeszli, a nie zabawę w straszydła i przebieranki. nie lubię, kiedy na siłę próbujemy adaptować na nasz grunt zachodnie zwyczaje

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja w duchu studenckim uważam, że każda okazja do zabawy jest dobra. Przebieranki, pieczenie tematycznych ciasteczek, grzebanie w dyniach ze znajomymi to fajna możliwość do spotkania się razem na luzie.

    Myślę, że warto też pamiętać, że choć Halloween dzisiaj to głównie zbieranie cukierków czy wywieszanie "strasznych" dekoracji, to na początku były to obchody też poświęcone przemijaniu, duchom, duszom itd. Jeśli się nie mylę, to chrześcijańskie Zaduszki to właśnie swojego rodzaju odpowiedź na Halloween :)

    Zgadzam jednak się z Tobą absolutnie, że potrzebny nam czas zadumy oraz spotkania z bliskimi.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też nie jestem fanem Halloween i tego nie świętuję. Rozumiem jednak, że inni obchodzą te święto i tego nie krytykuję.

    Zapraszam: www.tandmpodrozniczo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Podobnie jak dla Ciebie, dla mnie dużo ważniejsze jest uczczenie pamięci tych, którzy odeszli. Jest tyle okazji do radowania się w gronie rodziny, czy przyjaciół, że okres listopadowy naprawdę można poświęcić skupieniu w zupełnie innej atmosferze. Dzisiejszy świat zapomina, że nie można żyć wyłącznie radością, euforią i prędkością - w naszym życiu potrzebne są też chwile wyciszenia, ukojenia, kontemplacji.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja dynię lubię... jeść i nic ponad to. Hallowen nigdy mnie nie interesowało, jakbym była w Stanach to pewnie bym się nawet podjarała, ale takie święta z importu u nas zupełnie mnie nie pociągają.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie odbieram helloween jako święta, dla mnie to bardziej zabawa dla dzieci (i dorosłych) - jak karnawał. Tak sprzedają nam ten rytuał media. Nie zabraniam córce się przebrać, niech fantazjuje i rozwija kreatywność, jednak dla mnie Święto Zmarłych to wyciszenie i zaduma, teraz bardziej niż dotychczas...

    OdpowiedzUsuń
  10. Hmm właściwie mogłabym się podpisać pod tym co napisałas , mogłabym dodać jeszcze kilka słów , ale jakoś nie mam ochoty na spory , ludzie sa jacy sa i jak w coś chca wierzyc to trudno przekonac ich racjonalnymi argumentami, a może nie racjonalnymi? w każdym razie mam wrażenie ,że to raczej ''oswajanie piekła'' he he jakby mało go było w naszym zyciu , no ale człowiek ma przewrotna naturę... dla mnie to nie jest niewinne swieto z niewinną zabawą , kiedy wprowadz się w ''swiat halloween '' dzieci to za jakis czas utraca pewna wrazliwośc... długo by pisać , przyznam się tylko ,ze podobaja mi się dekoracje i hafty z tej tematyki , ale tak sobie pomyslałam ze nie koniecznie trzeba je rezerwować na czas halloween , w kazdym razie jeszcze ich nie zrobiłam...a dynię lubię i jeśc i zdobić miniaturkami dom , bardziej mi sie jednak dynia kojarzy z jesienią.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. ja mam natomiast podejście - Dzień Zmarłych to dla mnie refleksja i zaduma, wyciszenie...
    Dzień Zaduszny może już być Halloween - wprowadzenie radości, że naszym bliskim, którzy odeszli jest TAM lepiej. to trochę jakby świętowanie dla nich po śmierci, może nawet oswajanie poniekąd ze śmiercią.
    bibeloty, owszem nakręcanie komercji. ale czy znicze - byle jak największe, najbardziej barwne, ekspozycyjne wręcz, niż prosty znicz, dający światło, nie są nakręcaniem dla pieniędzy? bo nikt mi nie powie, że te przeogromne znicze są tanie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, czasami mam wrażenie, że na Dzień Zmarłych jest jakaś faza na prześciganie się kto z rodziny przyniesie największy znicz (czyt najdroższy) i najbardziej szałowy wieniec czy bukiet kwiatów. Zawsze mnie wzruszają starsi ludzie co przynoszą zwykłe, małe i tanie znicze plus często chryzantemy z własnego ogródka. Irytuje mnie zawsze jarmak pod bramami cmentarza i kupowanie ozdób i zniczy na ostatnią chwilę...

      Usuń
  12. ja nic nie mam do tej zabawy wręcz przeciwnie, jednak sama jakoś szczególnie nie obchodzę ;) zresztą uważam, ze nasza polska tradycja związana z ostatkami, przebieraniem się też jest fajna choć nieco zapomniana.
    a lampiony z dyni bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dla Mnie to czas zadumy i refleksji ... jednak nie zabraniam moim dzieciom przebierać się i uczestniczyć w tym całym "święcie"

    OdpowiedzUsuń
  14. Hmm ja nie mam do tego jakiegoś szczególnego nastawienia. Halloween jako tako nawet mi się podoba, podobają mi się dekoracje i sama trzymam w pokoju świecącą dynie - bo po prostu robi fajny klimat :) Nie wyobrażam sobie, żeby dzieci nagle zaczęły chodzić przebrane od domu do domu i zbierać cukierki (i tak się pewnie nigdy nie stanie) ale imprezy w stylu halloween z motywem przebierania się? Nie mam nic przeciwko. Halloween wypada teoretycznie przed naszymi świętami, więc nic nie stoi na przeszkodzie, żebym 1 listopada i w dzień zaduszny wybrała się na cmentarz i oddała refleksji, tak jak to jest w naszej polskiej tradycji. Ważne, by przy tym wszystkim o niej nie zapominać. Myślę, że nie powinniśmy sobie zawracać głowy tym, że ktoś tam idzie na zabawę w stylu Halloween a tym, jak dobrze przeżyć nasze Święto Zmarłych. Niestety i tutaj wkrada się komercja, refleksja gdzieś ucieka, a najważniejsze jest to, kto postawi ładniejsze i "bardziej okazałe" znicze na pomniku (co jest smutne, bo się zdarza).

    Pozdrawiam serdecznie i życzę spokojnych dni, sprzyjających zadumie i wspominaniu naszych bliskich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorzej jak ta impreza będzie mocno zakrapiana, a na drugi dzień kac ;)

      Usuń
    2. Pewnie i tak bywa ;] Ale każdy ma swój rozum i jeśli lubi odwiedzać groby na kacu... to już jego wybór. Cóż poradzić ;) Są osoby, które zawsze lubią się napić jeśli nadarza się okazja. Czy to Halloween, czy spotkanie świąteczne u rodziny w Wigilię.

      Usuń
  15. Szczerze mówiąc to nie wiem o co chodzi z tą modą na Hallowen... Generalnie nie mam nic przeciwko temu, żeby ludzie się pobawili, przebrali i pośmiali. Ale po co robić z tego wielkie halo w telewizji, radiu i internecie?
    Pozdrawiam,
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  16. Mnie Hallowen ni ziębi ni grzeje, nie jest to "święto" z moich czasów, zwyczajnie za duża już jestem i jakoś nie rejestruję jego obecności :)
    Mam w głowie pod koniec października zadumę, odwiedzanie grobów, spotkanie z bliskimi i Hallowen w tym okresie mnie zupełnie nie rusza. Z pewnością co innego kiedy są dzieci, tutaj Hallowen wchodzi jakby siłą rozpędu :)
    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  17. Chyba bliższa byłabym Dziadom słowiańskim niż radosnemu pląsaniu z duchami.

    OdpowiedzUsuń
  18. Hallowen, to nie nasza tradycja. Młodym się jednak chyba podoba i mnie to nie drażni. To jest przed Dniem Zmarłych i w niczym nie przeszkadza zadumie i refleksji. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  19. bardzo pięknie napisałaś .. w ten Dzień najbardziej tęsknię za Polską ..
    .. w sprawie Halloween nie mam żadnego wyboru ... jest tutaj wszędzie od miesiąca i musiałem się zaopatrzeć w kilogramy cukierków .. jestem pewien, że dentyści na pewno są szczęśliwi i zamożni :^))

    OdpowiedzUsuń
  20. Halloween tak, ale nie ponad Wszystkich Świętych. Jak napisałaś, może być inspiracją. Pozdrawiam i zaczynam obserwować! ; )

    OdpowiedzUsuń
  21. Such a wonderful halloween photoseries!
    Warm hugs *:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Zgadzam się z Toba jak najbardziej...Tak ważne jest, zeby w tych refleksyjnych dniach listopadowych nie zatracić tego co jest najważniejsze...A niestety...Chyba zapominamy....
    Dlatego z uporem maniaka będę powtarzała, że chciałabym, żebyśmy zaczęli to święto traktować jak Świeto ZMARŁYCH, a nie żywych…
    Są to chwile zadumy, przemyśleń i często jest to dobry moment na refleksje, także nad własnym życiem, nad przeszłością, teraźniejszością i przyszłością...

    A Hallowen....Dynie, przebieranki - mi to nie przeszkadza - niech sie dzieciaki bawią... Przeszkadza mi tylko to, że to my dorośli robimy szopkę ze świeta Zmarłych...

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja jestem tradycjonalistką i nie przemawia do mnie Hallowenowa moda. Dla mnie Wszystkich Świętych, Zaduszki to czas pamięci, zadumy i wspomnień, a nie hucznych imprez w dziwnych strojach.
    Natomiast wykorzystanie dyni, jako jesiennych dekoracji, jak najbardziej mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i za komentarz!
Odwiedzam komentujących, więc nie ma potrzeby reklamować mi swojego bloga.