I jak tu nie lubić jesieni?

/
46 Comments
Jesień nadchodzi. Czuję ją w powietrzu. Zaczynam zaparzać herbatę z imbirem, do kawy dodaję rozgrzewający kardamon, palę świeczki, otaczam się miękkimi kocykami i poduszeczkami. Im ich więcej, tym lepiej. Moje ciało czuje potrzebę ogrzania, a w domu roznosi się zapach konfitur na zimę.

Na dobre rozgościł się wrzosiec.



I "babcine" poduszki, dzięki którym w sypialni zrobiło się romantycznie :)

Pracownia Babcinej Pościeli







Od razu nasz Rudziak wskoczył na łóżeczko :)

Palące się świeczki dają przyjemne, ciepłe światło.


A w powietrzu unosi się zapach z kominka.

/fot. pracowniababcinejposcieli.pl/






W domu nie mogło zabraknąć jarzębiny.

W te prawie jesienne dni, my z Rudziakiem miło spędzamy sobie czas. Jego mruczenie mnie uspokaja i wycisza.


Czy tego chcemy czy nie, dni są coraz krótsze, a nam pozostaje umilać sobie te dłuższe wieczory i czerpać z nich tyle przyjemności ile się da.




You may also like

46 komentarzy:

  1. Jesień, choć przybywa mi wtedy obowiązków, to jednak jest dla mnie takim czasem wyciszenia.

    PS. O, przypomniałaś mi, że ja mam tyle świeczek pachnących "zabunkrowanych" w szufladzie, dzięki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To czas je z tej szuflady wyciągnąć :)

      Usuń
  2. wieczory jesienne idealnie symbolizują Twoje zdjęcia! a najbardziej podoba mi się wrzos :) Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham jesień, to moja ulubiona pora roku :)
    U Ciebie piękna :)
    O.

    OdpowiedzUsuń
  4. tylko w taki sposób można z uśmiechem przetrwać jesień :) zapachniało mi, zrobiło się ciepło i barwnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A mnie urzekły te podusie. Strasznie słodkie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też od razu wpadły w oko :)Bardzo je lubię! :)

      Usuń
  6. uwielbiam wrzosy :) są piękne :) moje woski są w drodze ale muszę jeszcze kominek kupić

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubie jesien,kazda pora roku ma swoje plusy:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam wrazenie, ze wszyscy jak tylko przyjdzie wrzesien "podniecaja sie" jesienia, zeby w pazdzierniku juz nia... wiesz co ;)
    :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sie sama podniecam, nagotowalam konfitur, zrobilam chutneya i pije herbate :D

      Usuń
    2. Ale to takie fajne jest, że najpierw nie możemy doczekać się lata, później jak odchodzi - marudzimy, a za chwilę podniecamy się jesienią :)

      Usuń
    3. No fakt :) Ale jak sobie przypomne te zeszloroczne wielomiesieczne ciemnosci, to mi sie slabo robi

      Usuń
  9. Aż się rozmarzyłam tą jesienną aurą :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ładne poduszki, chętnie wskoczyłbym do takiego łóżka :)

    OdpowiedzUsuń
  11. O tak czas wyjmować cieplutkie sweterki, koce ... A herbatka z imbirem zastąpiła u mnie mrożoną kawkę :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. „Jak nie kochać jesieni, jej babiego lata,
    Liści niesionych wiatrem, w rytm deszczu tańczących?”…
    Też bardzo lubię jesień...Może dlatego, że ja też jestem jesienna?...
    Wrzesień - końcówka lata, początek jesieni...Chyba większość z nas o tej porze roku - takiej zmiennej, wielobarwnej, wielonastrojowej - ma takie dziwne lekkie rozdwojenie uczuć…..
    Ale u Ciebie - pięknie i ciepło...Chyba od tych nastrojowych świeczek ;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Rozdwojenie uczuć" - mam co roku gdy nadchodzi jesień :)

      Usuń
  13. Ja z jesieni to tylko wrzesień lubię, później już łapię doła..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ajko, na to dobry jest sport. Żaden dół nie łapie :)

      Usuń
  14. ja też jakaś niedogrzana jestem, ciągle mi zimno, przydałoby się jakieś 36,6 stopni obok ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. No właśnie-imbir!a ja jem na potęgo bo mi zimno,poza tym tak sobie popatrzyłam na Twoje zdjęcia i prawie zatęskniłam za jesienią:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudny kicio. Koty są wspaniałe, mnie odstresowuje już sam ich widok, tych okrągłych mordek z trójkątnymi uszami:) No rewelacja.
    Każda pora roku moim zdaniem ma swoje plusy: wiosna - wszystko rodzi się do życia, powraca energia życiowa, lato - wakacje i wiele innych atrakcji, jesień - klimatyczne wieczory o jakich wspomniałaś z herbatą, książką...złoto na drzewach i pod nimi oraz jak dla mnie nowości w tv;>, zima - święta, śnieg itd.:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Słodki Rudziaczek! U mnie koty też okupują łóżka. ;) Imbir bardzo lubię i często korzystam z jego uprzyjemniającego wpływu w jesienne chłody. A jesień, taka naszą - złotą bardzo lubię. :)
    Pozdrawiam Cię serdecznie
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kociak jest niesamowity. Strasznie się do niego przywiązaliśmy. Umila nam jesienne chłody. Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  18. Chyba we wszystkich domach zagościły wrzosy :) u mnie na parapecie też są - fioletowo-różowe. Reszta jeszcze dopiero w planach, bo pod koniec tygodnia wybieram się do Ikei - u mnie też będzie jesiennie!
    pozdrawiam! :))

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja lubię jesień ale tylow wtedy gdy nie jest tak pochmurno jak dziś;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wcale się Rudziakowi nie dziwię, też poleżałabym sobie na takim kosmatym kocyku :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Oj Ty wiesz, jak zdjęciami wyrazić emocje i przyciągnąć tłumy głodnych takich emocji. Rudziak słodycz nad słodyczami, a wrzosy przypominają mi o pewnej osobie sprzed lat. Tak, jesień to czas wspomnień, chyba nawet jeszcze bardziej niż zima.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka już ze mnie emocjonalna istota :) Cieszę się, że przywołałam wspomnienia :)

      Usuń
  22. Ach te podusie, uwielbiam! Mam ich już tyle, ale ciągle coś wpada mi w oko. Fajny klimat stworzyłaś, czuć jesień w powietrzu i zapach wosków i świec :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja rozpoznaję zbliżającą się jesień po tym, że zaczynam gryźć własne usta. Pojęcia nie mam, z czego to się bierze... ;) I faktycznie czuć jej zapach... :)

    Pozdrawiam,
    Sol

    OdpowiedzUsuń
  24. lubię tę liściastą, kolorową i jeszcze słoneczną;))))

    OdpowiedzUsuń
  25. Pięknie, romantycznie... muszę spróbować z tym kardamonem :) Strasznie lubię, kiedy w domu palą się świeczki i lampioniki, sama muszę sprawić sobie jakieś nowe na te jesienne wieczory :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. no taką też lubię;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja tam czekam na jesień z otwartymi ramionami. Będą długie wieczory z książką i zacznie się sezon na grzane winko :)

    OdpowiedzUsuń
  28. We wrzesniu wrzosy obowiazkowe :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Taką to ja uwielbiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Zakochałam się w "babcinych" poduszkach. Przecież są przepiękne i baaardzo romantyczne. ;)

    Pozdrawiam,
    Klaudyna

    OdpowiedzUsuń
  31. uwielbiam wrzosy! uwielbiam jesień! a na świeczki jak dla mnie za wcześnie:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Zaduma tylko jesienią, bardzo lubię tę porę roku. Wspaniały blog i piękne ujęcia. pzdr

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i za komentarz!
Odwiedzam komentujących, więc nie ma potrzeby reklamować mi swojego bloga.