Kraków jakiego nie znacie cz.I

/
26 Comments
Wpadł mi ostatnio do głowy pomysł by pokazać Wam Kraków od innej strony niż możecie go zobaczyć w przewodnikach czy katalogach. Oczywiście zachęcam Was do zwiedzenia Starego Miasta i zabytków (żeby nie było) z których Kraków słynie. Nie mniej jednak dla tych, którzy chcą poznać zieloną część miasta i spędzić aktywnie czas zapraszam do relacji.

Z każdym z tych miejsc, które Wam przedstawię wiąże się wiele moich wspomnień. Będzie to więc trochę taka sentymentalna wycieczka, dzięki której zobaczycie sporą część Krakowa widzianą moimi oczami.
No to zaczynamy!

Będąc z Krakowie warto przejść się Szlakiem kopców krakowskich (poniżej droga na jeden z kopców)


 Po drodze mijamy piękne widoczki, zupełnie jakby to nie było w tak dużym mieście jakim jest Kraków.


Kraków jest rekordzistą jeśli chodzi o kopce, ponieważ jest ich cztery. Kopiec Kościuszki (najpopularniejszy), stanowi świetny punkt widokowy na panoramę miasta. Jego wysokość to ponad 30 m. W pobliżu tego kopca znajduje się Kopiec Piłsudskiego. Jest on najmłodszym, ale największym kopcem w mieście (jest wyższy od Kopca Kościuszki o 6 m). U jego stóp leży Lasek Wolski o którym jeszcze wspomnę za chwilę. 

Widok na Kopiec Kościuszki

Panorama Krakowa z Kopca Kościuszki

Najpiękniejszy widok z kopca  na miasto jest nocą - polecam!

 fot. alternative4p3.blox.pl

Najstarszymi kopcami są: Kopiec Kraka i Kopiec Wandy. Kopiec Kraka w Podgórzu powstał na cześć założyciela Krakowa, który został pochowany na jego szczycie. Kopiec Wandy w Nowej Hucie podobnie jak Kopiec Kraka pochodzi z czasów przedchrześcijańskich i został usypany prawdopodobnie w VII w. Oba kopce mają wysokość ok. 15 m.
 
Lasek Wolski. Porasta on najwyższe krakowskie wzgórza (Sowiniec, Pustelnik, Srebrna Góra - wszystkie powyżej 300 m n.p.m.) Do lasu można dojść od strony kopca Piłsudskiego. W Lasku znajduje się kilka polan wypoczynkowych z których rozpościerają się malownicze widoki. Ja polecam lasek jako świetne miejsce na rower :)


Wracając np. z Kopca Kościuszki warto zahaczyć o Krakowskie Błonia.
To dawne pastwisko,  rozległa łąka w centrum miasta o powierzchni 48 ha i obwodzie blisko 4000 m. Obecnie to teren rekreacyjny, który jest miejscem i spacerów i wszelkiej aktywności fizycznej. To tutaj wyciskałam siódme poty biegając 2 okrążenia ;)

Nie też sposób nie wspomnieć, że szczególną rolę Błonia pełniły podczas papieskich pielgrzymek.

Błonia (widok na Wawel)
 

Tuż obok Błoń znajduje się Park Jordana do którego polecam wejść. To idealne miejsce na spacer, aktywność fizyczną np. rolki, czy odpoczynek w cieniu drzew. Park ten jest on dość rozległy bo zajmuje powierzchnię 20 ha, ma mnóstwo alejek  przy których znajdują się 44 popiersia wybitnych Polaków (m.in Mikołaja Kopernika, Juliusza Słowackiego, Piotra Skargi, Jana Kochanowskiego i wielu innych).

Ja uwielbiałam ten park szczególnie jesienią. Spójrzcie jak tam pięknie.


Chwila odpoczynku


Idąc spacerkiem z parku warto skierować swe kroki w kierunku zakola Wisły, szczególnie jeśli dopisuje pogoda. Tam czeka nas mała atrakcja - balon widokowy, którym możemy się wznieść 150 metrów nad ziemię i obejrzeć piękną panoramę miasta.




I na koniec Skałki Twardowskiego. Jest to fragment wzgórza zrębowego Krzemionek Zakrzowskich otoczonego Zalewem Zakrzówek, a powstałego w miejscu dawnego kamieniołomu. Skałki wykorzystywane są rekreacyjnie do wspinaczki, ponieważ na ich terenie znajduje się duża liczba dróg wspinaczkowych. 
 Położone są w północnej części miasta. Najlepiej do nich dojechać od Ronda Grunwaldzkiego.






Kąpiel w zalewie jest zabroniona, ale akwen udostępniony jest dla nurków.


 Widok na miasto.


Chcecie poznać więcej takich miejsc w Krakowie?




You may also like

26 komentarzy:

  1. love love :^))) .. spacer na Kopiec Kościuszki a potem przez Salwator nad zakole Wisły to jest takie 'musieć być' dla mnie za każdym razem w Krakowie . czekam bardzo na Twą notkę .
    słoneczne pozdrowienia !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piotrze, mam nadziję, że pokazałam coś czego jeszcze nie odkryłeś ;)

      Usuń
    2. absolutnie pokochałem Twoją notkę .. wczoraj kiedy pisałem jeszcze nie było zdjęć a dziś bajka ....

      dowiedziałem się od Ciebie o następnych dla mnie 'musieć być' Lasek Wolski i Park Jordana..
      a wspomniałaś, że Kraków jest fajny na rolki .. tak jest wspaniały i na Błoniach i wzdłuż Wisły bo to są alejki asfaltowe
      trzymam kciuki, że zamieszkam w Krakowie za kilka lat i będę biegał często po Plantach i jeździł na rolkach na Błoniach i wzdłuż Wisły

      a tu biało-czerwona na Kopcu Kościuszki

      https://picasaweb.google.com/lh/photo/H1GH7DUGnCqXiNCs9_2wa9MTjNZETYmyPJy0liipFm0?feat=directlink

      bardzo dziękuję .. słonecznie pozdrawiam

      Usuń
    3. Piotrze, w takim razie następna notka o Krakowie będzie z dedykacją dla Ciebie, abyś jeszcze bardziej rozkochał się w tym mieście skoro marzysz by w nim zamieszkać :) Dziękuję za miłe odwiedziny!

      Usuń
    4. bardzo Ci dziękuję ! bardzo mi miło :^) .. tak od lat marzę o zamieszkaniu w małym mieszkanku gdzieś w pobliżu Plant .. mam już nawet upatrzony rejon i składam fundusze choc jeszcze kilka lat upłynie .. Kraków bardzo na mnie działa poprzez historię i kulturę no i blisko w ukochany góry i Tatry, i Pieniny, i Gorce, i Beskidy ...

      słoneczne pozdrowienia :^)

      Usuń
    5. Oj tak, Kraków to wymarzone miejsce wypadowe w góry. W zasadzie to wszędzie blisko! :)

      Usuń
  2. piękne zdjęcia, ja tylko przejeżdżałam przez Kraków, nie zwiedzałam tego wyjątkowego miasta ale na pewno kiedyś to nadrobię

    OdpowiedzUsuń
  3. nocą Kraków piękny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, i ten niezapomniany klimat miasta :)

      Usuń
  4. Trafiłam przypadkiem i jeśli pozwolisz to się rozgoszczę :)) Urzekłaś mnie tym Krakowem, ach ... piękne zdjęcia i fantastyczne miasto.
    Mam wieeeele wspomnień z tym miastem.... i poproszę o kolejną część :)) miłego dnia :)) Pozdrawiam z Lipowej koło Żywca :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Cieszę się, że przywołałam wspomnienia :) Okolice Żywca uwielbiam i pozdrawiam z Wielkopolski!

      Usuń
  5. Nigdy w Krakowie nie byłam, ale mam nadzieję, że kiedyś będzie mi dane odwiedzić :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zachwyciły mnie jesienne zdjęcia parkowe. Strasznie tęsknię już za jesienią - to moja ulubiona pora roku, a męczące upały ostatnich dni sprawiły, że tym bardziej marzy mi się już to chłodniejsze jesienne powietrze o zapachu liści, ognisk, przepełnione mgłą.

    Przydatny i ciekawy wpis! Kraków głównie kojarzy mi się ze Starym Miastem, ale za każdym razem, kiedy odwiedzam to miasto (tak się składa, że w "sezonie"), to narzekam pod nosem na turystów. Chętnie skorzystam kiedyś z Twoich porad, mam nadzieję, że będzie okazja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesień w Krakowie jest piękna, ponieważ jest tam naprawdę dużo zieleni! Jesienią Kraków jest złocisty! :)
      By uniknąć tłumów warto zwiedzać miasto poza sezonem wakacyjnym.
      Polecam pojechać w maju (miasto pachnie kwitnącymi krzewami, drzewami), we wrześniu (nadal jest ciepło i można się trochę powłóczyć) lub w październiku (miasto nabiera jesiennych kolorów).

      Usuń
    2. przepraszam, że dołączę się .. Kraków był tak pięknie zielony w maju

      http://peregrino-pl.blogspot.com/2013/05/caa-zielonosc-na-plantach.html

      i dla mnie maj a potem wrzesień/październik są najpiękniejsze

      Usuń
    3. Cudowne zdjęcia! W maju jest tak soczyście zielono :)

      Usuń
  7. Chętnie zobaczyłabym jeszcze więcej:))
    Uwielbiam Kraków!jestem jak najbardziej za takimi postami!!!

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. jestem pod wrażeniem :) To prawda, takiego Krakowa wcześniej nie znałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się i już zapraszam na drugą część :)

      Usuń
  9. Z racji ze w Krakowie widzialm to to trzeba zobaczyc, to z checia ogladnelam te miejsca ktorych nie ma w przewodnikach.
    Fajnie ze nam je pokazalas :)
    pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  10. Odkrylas dla mnie inny zupelnie Krakow, i nie mniej atrakcyjny.Lubie to miasto i kiedys spedzilam tam blisko rok, w Instytucie Fizyki Jadrowej, ale takiego Krakowa nie poznalam.Zapisuje sie na Twego podczytywacza...pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowo :) Proszę się zatem rozgościć :)

      Usuń
  11. Krakowa od tej strony nie znałam, a żałuję, bo bardzo ładnie się prezentuje ta 'sfera naturalna':)

    OdpowiedzUsuń
  12. Błonia są niesamowite. Zazdroszczę Krakusom tak wspaniałego terenu do rekreacji, aż chce się biegać! A na Kopcu Kościuszki nie byłem, bo przesąd podobno panuje, że na pierwszym roku studenci UJ nie mogą tam wchodzić - przynosi pecha. Potem już u studentki UJ nie bywałem, więc nie dane mi było. Ale tak podejrzewałem, że to świetna sprawa.I Zalew - świetna sprawa! Prawie jak Lazurowe Wybrzeże.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i za komentarz!
Odwiedzam komentujących, więc nie ma potrzeby reklamować mi swojego bloga.