Tarnów to jedno z najpiękniejszych polskich miast renesansowych, niestety kompletnie niedoceniane turystycznie nie wiedzieć czemu. Wielu z Was pewnie nie raz tu było tylko przejazdem, ponieważ miasto usytuowane jest mniej więcej w połowie drogi pomiędzy Rzeszowem, a Krakowem. Zapewne nawet nie zdawaliście sobie sprawy z uroku tego miasta.  

Tymczasem Tarnów to drugie po Krakowie miasto pod względem ilości zabytków w południowej Polsce! Znajduje się z nim kilkadziesiąt zabytków z epoki gotyku, renesansu i baroku. Miasto pełne jest niezapomnianych wąskich i klimatycznych uliczek, zielonych skwerów, parków, pomników, bogatej architektury i historii. 

Rynek, fot. miastapolski.blox.pl

Tarnów to miasto z pięknie zachowaną i niezatłoczoną Starówką, dlatego z wielką przyjemnością się je zwiedza.

Podcienia, Muzeum w Tarnowie

Do dzisiaj zachował się średniowieczny rozkład starego miasta. Uwagę zwraca malowniczy Ratusz znajdujący się na środku Rynku.

Ratusz

 Miasto prawa miejskie otrzymało w 1330 roku.

ul. Żydowska

Na uwagę zasługuje ul. Wałowa - reprezentacyjny deptak miasta, na którym stoi jedyny w swoim rodzaju pomnik poświęcony przystankowi tramwajowemu. To jedyna tego typu rzeźba w Polsce.

Deptak, ul. Wałowa
Deptak

Tutaj można przysiąść na chwilę na Ławce Poetów obok Herberta, Osieckiej i Jana Brzechwy.

Pomnik Romana Brandstaettera

Zwróćcie uwagę na puste uliczki. Zdjęcia były robione w sobotnie, letnie popołudnie, a ludzi brak.

Plac Rybny

Spacer uliczkami odbywał się w ciszy i spokoju. W ciągu tygodnia miasto żyje swoim powolnym życiem.

Przez kilkaset lat Tarnów był miastem wielokulturowym co widać do dziś. Zamieszkiwany był przez Polaków, Żydów, Ukraińców, Niemców i Szkotów. Każda z nacji zostawiła po sobie ślady w historii i kulturze Tarnowa.

Muzeum Etnograficzne

45% mieszkańców miasta stanowili Żydzi. Znaczna ich część była elitą intelektualną i kulturalną Tarnowa. Miasto było ważnym ośrodkiem życia religijnego z kilkoma synagogami. Do dziś nie funkcjonuje żadna z nich.

Bima – pozostałość po starej Synagodze

Zwiedzając miasto warto odwiedzić Kościół p.w. Świętej Rodziny z witrażami Stefana Matejki, bratanka i ucznia Jana oraz Pomnik Władysława Łokietka na skwerze przy ulicy Wałowej. Odsłonięto tu, niewidoczne dotąd, fragmenty starych murów obronnych Tarnowa, które także warto zobaczyć.

ul. Krakowska

Kolejnym zabytkiem godnym uwagi jest gotycka Bazylika Katedralna Narodzenia NMP.

Wewnątrz Bazyliki znajdują się renesansowe nagrobki rodu Tarnowskich, dzieła wybitnych rzeźbiarzy.

W Tarnowie urodził się bohater narodowy Polski i Węgier generał Józef Bem. Idąc z Rynku ulicą Żydowską kierujemy się w stronę ulicy Wałowej, przy której na niewielkim placyku stoi pomnik gen. Józefa Bema wzniesiony w 1983 r. Natomiast w Parku Strzeleckim na środku stawu, który latem jest porośnięty liliami wodnymi, na kolumnach wznosi się sarkofag kryjący prochy generała.

W Tarnowie urodził się bohater obydwu narodów gen. Józef Bem, który wsławiony w walkach w węgierskim powstaniu narodowym przeszedł na Węgrzech do legendy.
Pomnik Józefa Bema i Mauzoleum
Zaledwie dwa kilometry od centrum miasta znajdują się ruiny zamku. Mieszczą się one na Górze Świętego Marcina. Zamek wybudowany został w latach 1328–1331. W XVI wieku został on przebudowany przez Jana Tarnowskiego na renesansowy pałac, który stał się jednym z najważniejszych ośrodków odrodzenia w kraju. Niestety już w XVIII wieku rezydencja została opuszczona i popadła w ruinę. Obecnie zachowały się jedynie fragmenty fortyfikacji i podziemi.

Więcej: http://www.travelin.pl/miasto/tarnow
Copyright © Travelin.pl
Zaledwie dwa kilometry od centrum miasta znajdują się ruiny zamku. Mieszczą się one na Górze Świętego Marcina. Zamek wybudowany został w latach 1328–1331. W XVI wieku został on przebudowany przez Jana Tarnowskiego na renesansowy pałac, który stał się jednym z najważniejszych ośrodków odrodzenia w kraju. Niestety już w XVIII wieku rezydencja została opuszczona i popadła w ruinę. Obecnie zachowały się jedynie fragmenty fortyfikacji i podziemi.

Więcej: http://www.travelin.pl/miasto/tarnow
Copyright © Travelin.pl

Z kolei na Górze Świętego Marcina (potocznie "Marcince"), tylko dwa kilometry od centrum miasta znajdują się ruiny zamku wzniesionego w latach 1328–1331, który później został przebudowany przez Jana Tarnowskiego na renesansowy pałac. W XVIII wieku rezydencja została opuszczona i popadła w ruinę. Do tej pory zachowały się jedynie fragmenty fortyfikacji i podziemi. Z "Marcinki" rozciąga się piękny widok na panoramę miasta.

Ruiny zamku Tarnowskich, Góra Św. Marcina, fot. Jakub Hałun

Tarnów skrywa jeszcze więcej godnych uwagi miejsc i zabytków, których nie sposób wymienić w jednym wpisie. Jeśli jesteście ciekawi to piszcie, a ja postaram się przygotować drugą część.

W przyszłym tygodniu czeka mnie mały remont i lekkie odświeżenie wnętrz także pod względem różnego rodzaju dodatków, które nie ukrywam bardzo lubię. Planuję kupić nowe biurko pod komputer i krzesła oraz kilka rzeczy z mojej listy, która zamiast maleć trochę się ostatnio wydłuża. 
Parę dni temu podczas porządków wpadł mi ręce katalog z Ikea (niestety stary) i znalazłam w nim parę pozycji, które mnie zainteresowały i wpisały się w moją "chciej listę".

Pokaże Wam co wpadło mi w oko, może kogoś zainspiruje do zmian. Czasem wystarczy pokombinować z dodatkami by ożywić wnętrze lub nadać mu innego charakteru.

Na pierwszy rzut uzupełnienie mebli.


1) biurko Leksvik, wybiorę raczej białe 2) krzesło do biurka Malkolm, tutaj warunek - musi być bardzo wygodne, więc bez wypróbowania w ciemno nie kupię 3) lustro Ung Drill, które docelowo będzie wisiało w łazience 4) zasłona, która podobnie jak ta na inspiracji przysłoni regał (w Ikea jest duży wybór materiałów co bardzo mnie cieszy).



1) stolik  Lindved. Wpadł mi w oko, ponieważ jest biały, mały i zgrabny, a ja właśnie taki potrzebuję, 2) lampa podłogowa Arod, bardzo praktyczna i mam "starszą wersję" z której jestem zadowolona 3) stolik Lovbacken, muszę zobaczyć na żywo bo co do niego nie jestem jeszcze zdecydowana 4) klosz Alvine Parla (fajny sposób na nowy wizerunek starej lampy).



1) zasłony z wiązaniem Lenda do sypialni, 2) bardzo praktyczne pudełka Kvarnvik. W moim domu zbędne rzeczy muszą być pochowane, nie lubię mieć niepotrzebnych bibelotów na wierzchu 3) poduszka Stockholm pasująca do mebli 4) ramki vintage na zdjęcia.



1) świecznik mały Flest na zbliżające się jesienne dni 2) zestaw 3 świeczników Blomster - trafią do sypialni 3) świeca ozdobna bezzapachowa (choć bardzo lubię zapachowe to ta urzekła mnie tymi różyczkami), 4) podstawka na świecę Fortjust. Bardzo przydatna rzecz jeśli nie chcemy zabrudzić mebli woskiem.


1) poduszka ozdobna Akerkulla. Bardzo lubię otaczać się poduszkami szczególnie w taki ponury dzień jak dziś 2) pościel Akekulla 3) pościel Emmie Spets. Dajcie znać jak z jakością pościeli z Ikea 4) poduszka Benzy Land, dla podróżnika obowiązkowa :)

Wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony ikea.com


A Wy robicie zakupy w Ikea? Orientujecie się może kiedy wychodzi nowy katalog?

Zamość to miasto położone w południowej części województwa lubelskiego. Dzięki unikalnej architekturze Starego Miasta Zamość jest nazywany „Perłą Renesansu”, „Miastem Arkad" czy też „Padwą Północy”.

Podczas mojego krótkiego pobytu w tym mieście pogoda dopisała, świeciło piękne słońce, więc z przyjemnością spacerowałam po zamojskich uliczkach i zaułkach.


Mój spacer rozpoczął się od Kolegiaty Zamojskiej przez Rynek Wielki z Ratuszem, kamieniczkami z podcieniami (arkadami) i attykami. 


Przysiadłam na chwilę w "Bohemie" by móc podziwiać malowniczy Rynek i trochę poobserwować tutejszych ludzi, by później ruszyć dalej w stronę fortyfikacji.


Odnowione kamieniczki przyciągają wzrok i podkreślają wyjątkową renesansową architekturę.


W 1992 roku zamojskie Stare Miasto zostało wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.


Zamość był twierdzą nie do zdobycia. Mury obronne otaczały miasto przez 300 lat. W 1866 Rosjanie postanowili zlikwidować twierdzę i wysadzili mury. Na szczęście część z nich ocalała do dziś, część zrekonstruowano i możemy je podziwiać nie tylko z zewnątrz, ale poznać ich ukryte zakamarki.


Kiedyś spotkałam się z określeniem, że Zamość to taki "mały Kraków", ale ja kompletnie nie odniosłam takiego wrażenia. Miasto ma swój urok, ale klimat miasta jest zupełnie inny, co w niczym Zamościowi nie ujmuje z jego wyjątkowości. 

Niebo maluje obrazy z chmur.
Potrafię siedzieć i wpatrywać się w nie tak bez końca.
Rozmyślam.
Zatapiam się myślami w nich.










Jest takie miejsce w górach, gdzie zapomina się o całym świecie. Przeżyłam to tylko tam. Miejsce o którym piszę to Chatka pod Niemcową. Chatka położona jest w najbardziej malowniczej części Beskidu Sądeckiego, na wschodnich stokach Pasma Radziejowej, niedaleko Piwnicznej, skąd prowadzi szlak (można także dojść z Rytra).


Tam świat nie pędzi. Zatrzymał się w miejscu.


Można ze spokojem delektować się takimi widokami.


Nie ma tam prądu elektrycznego, bieżącej wody, pryszniców, umywalek, a ubikacja tylko na zewnątrz. Nie posłuchasz tam radia, nie obejrzysz ulubionego serialu telewizyjnego, a i telefon może nie działać.
Ale za to odetchniesz pełną piersią, zostawisz troski za plecami, będziesz czuł, że jesteś wolny... i  pokochasz ten stan!


Dobranoc!

Wpadł mi ostatnio do głowy pomysł by pokazać Wam Kraków od innej strony niż możecie go zobaczyć w przewodnikach czy katalogach. Oczywiście zachęcam Was do zwiedzenia Starego Miasta i zabytków (żeby nie było) z których Kraków słynie. Nie mniej jednak dla tych, którzy chcą poznać zieloną część miasta i spędzić aktywnie czas zapraszam do relacji.

Z każdym z tych miejsc, które Wam przedstawię wiąże się wiele moich wspomnień. Będzie to więc trochę taka sentymentalna wycieczka, dzięki której zobaczycie sporą część Krakowa widzianą moimi oczami.
No to zaczynamy!

Będąc z Krakowie warto przejść się Szlakiem kopców krakowskich (poniżej droga na jeden z kopców)


 Po drodze mijamy piękne widoczki, zupełnie jakby to nie było w tak dużym mieście jakim jest Kraków.


Kraków jest rekordzistą jeśli chodzi o kopce, ponieważ jest ich cztery. Kopiec Kościuszki (najpopularniejszy), stanowi świetny punkt widokowy na panoramę miasta. Jego wysokość to ponad 30 m. W pobliżu tego kopca znajduje się Kopiec Piłsudskiego. Jest on najmłodszym, ale największym kopcem w mieście (jest wyższy od Kopca Kościuszki o 6 m). U jego stóp leży Lasek Wolski o którym jeszcze wspomnę za chwilę. 

Widok na Kopiec Kościuszki

Panorama Krakowa z Kopca Kościuszki

Najpiękniejszy widok z kopca  na miasto jest nocą - polecam!

 fot. alternative4p3.blox.pl

Najstarszymi kopcami są: Kopiec Kraka i Kopiec Wandy. Kopiec Kraka w Podgórzu powstał na cześć założyciela Krakowa, który został pochowany na jego szczycie. Kopiec Wandy w Nowej Hucie podobnie jak Kopiec Kraka pochodzi z czasów przedchrześcijańskich i został usypany prawdopodobnie w VII w. Oba kopce mają wysokość ok. 15 m.
 
Lasek Wolski. Porasta on najwyższe krakowskie wzgórza (Sowiniec, Pustelnik, Srebrna Góra - wszystkie powyżej 300 m n.p.m.) Do lasu można dojść od strony kopca Piłsudskiego. W Lasku znajduje się kilka polan wypoczynkowych z których rozpościerają się malownicze widoki. Ja polecam lasek jako świetne miejsce na rower :)


Wracając np. z Kopca Kościuszki warto zahaczyć o Krakowskie Błonia.
To dawne pastwisko,  rozległa łąka w centrum miasta o powierzchni 48 ha i obwodzie blisko 4000 m. Obecnie to teren rekreacyjny, który jest miejscem i spacerów i wszelkiej aktywności fizycznej. To tutaj wyciskałam siódme poty biegając 2 okrążenia ;)

Nie też sposób nie wspomnieć, że szczególną rolę Błonia pełniły podczas papieskich pielgrzymek.

Błonia (widok na Wawel)
 

Tuż obok Błoń znajduje się Park Jordana do którego polecam wejść. To idealne miejsce na spacer, aktywność fizyczną np. rolki, czy odpoczynek w cieniu drzew. Park ten jest on dość rozległy bo zajmuje powierzchnię 20 ha, ma mnóstwo alejek  przy których znajdują się 44 popiersia wybitnych Polaków (m.in Mikołaja Kopernika, Juliusza Słowackiego, Piotra Skargi, Jana Kochanowskiego i wielu innych).

Ja uwielbiałam ten park szczególnie jesienią. Spójrzcie jak tam pięknie.


Chwila odpoczynku


Idąc spacerkiem z parku warto skierować swe kroki w kierunku zakola Wisły, szczególnie jeśli dopisuje pogoda. Tam czeka nas mała atrakcja - balon widokowy, którym możemy się wznieść 150 metrów nad ziemię i obejrzeć piękną panoramę miasta.




I na koniec Skałki Twardowskiego. Jest to fragment wzgórza zrębowego Krzemionek Zakrzowskich otoczonego Zalewem Zakrzówek, a powstałego w miejscu dawnego kamieniołomu. Skałki wykorzystywane są rekreacyjnie do wspinaczki, ponieważ na ich terenie znajduje się duża liczba dróg wspinaczkowych. 
 Położone są w północnej części miasta. Najlepiej do nich dojechać od Ronda Grunwaldzkiego.






Kąpiel w zalewie jest zabroniona, ale akwen udostępniony jest dla nurków.


 Widok na miasto.


Chcecie poznać więcej takich miejsc w Krakowie?