Jarmark Świętojański w Poznaniu

/
19 Comments
 W ubiegłą sobotę udaliśmy się na Poznański Rynek na Jarmark Świętojański. Byłam na nim po raz pierwszy. Już samym początku zaskoczyła mnie ilość stoisk ale także ich różnorodność. Można było tam kupić wyroby rękodzielnicze, unikatową biżuterię czy przysmaki z różnych regionów świata. Przyjechali wystawcy z kraju i z zagranicy: Litwy, Węgier, Peru czy Meksyku. Rynek zapełnił się też turystami.


Było tłoczno, czego ja akurat nie lubię. Mimo tego nie odpuściłam sobie spacerku po straganach ;) Mój uśmiech wywołały słoniki na szczęście.


 Kusiły skórzane torebki.


Rozbrajały ręcznie szyte "potworki".


Przyciągały spojrzenie słodkie poduszki.


Zainteresowała mnie też biżuteria.

 
 Zachwycały skrzynie i koszyczki.


I czarował Pan Kataryniarz.


A pragnienie ugasił pan z najlepszą mrożoną kawą :)


Jarmark potrwa przez 16 dni. Nie zabraknie też zabawy i tańców pod sceną.
Z tej okazji nawet koziołki są odświętne ;) 


Serdecznie zapraszam do Poznania!




You may also like

19 komentarzy:

  1. Świetna ta różnorodność stoisk, dla każdego coś dobrego.
    Torebki mnie zachwyciły :)

    OdpowiedzUsuń
  2. pięknie sfotografowałaś .. zdjecie #1 piękne niebo
    serdeczne pozdrowienia dla Poznania! :^)

    OdpowiedzUsuń
  3. A mnie jarmark nie zachwycił, nic nowego na stoiskach, ale może to i lepiej dla kieszeni ;) Szkoda, że na takich imprezach łatwiej można kupić chińskie badziewie niż oryginalny handmade. Wspierajmy polskich rękodzielników ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja byłam pierwszy raz, więc nie mam porównania jak było w poprzednich latach. Natomiast widziałam sporo fajnych, ręcznie robionych rzeczy :)

      Usuń
  4. uwielbiam takie jarmarki i żałuję ,że nie ma ich w pobliżu :( Poznań to piękne miasto i Pan Kataryniarz jak się pięknie ukłonił :) wszystko wygląda cudownie - dziękuję za tę relację ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pan Kataryniarz był bardzo sympatyczny! :) Ja także dziękuję za miłą wizytę ♥

      Usuń
  5. Ja rowniez lubie takie jarmarki, maja niepowtarzalny klimat i czar, choc juz nie pamietam kiedy na takowym bylam.
    Poznan kusi :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. W sumie mam niedaleko, plany na weekend żadne póki co, a takie jarmarki uwielbiam...Może się wybiorę. I kupię kilo żab pomnażających kasę:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Te poduszki i obrazki w stylu retro są przeurocze, a słoniki " portfelowe " to by mi się przydały, może kasę na dłużej w nim utrzymają ;)
    Terebki przepiękne, solidna robota
    Miłego wieczoru

    OdpowiedzUsuń
  8. Haha, szkoda, że ja na to nie wpadłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. te potworki są przepiękne! ♥

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie bylam w Poznaniu, i juz zaluje....moze kiedys sie wybiore, kto wie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. nie chadzam po jarmarkach, nie lubię się przepychac zeby coś obejrzec:P

    OdpowiedzUsuń
  12. Wybrałam się na jarmark w sobotę, prawie ostatni dzień. Na wielu stoiskach było już pustawo, dużo towaru wyprzedano ;) Mnie cieszyły bardzo stoiska z książkami i biżuterią i wszystkie tego rodzaju miejsca, gdzie wytwórcy "na bieżąco" pokazywali, jak robią swoje dzieła (garnki itd). I do tego ten zapach: oscypków, kiełbas z grilla, waty cukrowej i przypraw, charakterystyczna mieszanka!

    OdpowiedzUsuń
  13. byłam, widziałam i było jak dla mnie za dużo ludzi...nie lubię tłumów:) a te słoniki też mnie rozwaliły:D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i za komentarz!
Odwiedzam komentujących, więc nie ma potrzeby reklamować mi swojego bloga.