Podróże kulinarne po Polsce - Bieszczady

/
15 Comments

Każdy region ma swoje smaki, tradycje, zwyczaje. Lubię smakować nowe potrawy, delektować się nieznanymi dotąd smakami. Każda podróż to nowe odkrycia, doznania, zapachy, wspomnienia.

W pierwszej kolejności na kulinarnej mapie Polski chciałabym przedstawić ten region, który jest najbardziej bliski mojemu sercu - Bieszczady.
Kiedy po raz pierwszy moja noga stanęła w Bieszczadzkim Parku Narodowym wiedziałam,  że ten moment zapisze się w mojej pamięci na długo. I mimo, że obecnie to dla mnie drugi koniec Polski, to w sercu to żadna odlegość.

Wędrowanie po bieszczadzkich łąkach

 Pod względem kulinarnym mój pobyt w Bieszczadach obowiązkowo rozpoczyna się od wizyty w Chacie Wędrowca. Karczma ta znajduje się u podnóża Połoniny Wetlińskiej. Schodząc od Przełęczy Orłowicza nie sposób ją przegapić.


Schodząc ze szlaku mamy ochotę dobrze zjeść. Gwarantuję, że w tym miejscu jest to możliwe.

Chata Wedrowca, Wetlina

Specjalnością Chaty jest naleśnik gigant z jagodami. Jak sama nazwa wskazuje, jest gigantyczny :)
Ten smak pamięta się długo. Placek jest chrupki, nie za słodki, z dużą ilością owoców lub do wyboru z serem. Pozycja ta jest obowiązkowa dla każdego, kto odwiedza te najpiękniejsze góry w Polsce.

Naleśnik Gigant z jagodami - na zdjęciu tylko połowa :)

Na parterze Chaty znajduje się Pijalnia Piw Słowackich i Czeskich, z oryginalnymi, beczkowymi piwami. Rarytas dla prawdziwych smakoszy!


Kolejnym miejscem wartym uwagi jest Siekierezada w Cisnej i serwowany tam placek po bieszczadzku.
Zdjęcia tego przysmaku nie posiadam, więc musicie mi uwierzyć na słowo.

Siekierezada

Natomiast jeśli ktoś ma ochotę na rybkę to podobno najlepszy grillowany pstrąg jest w Terce. Smażalnia jest przy drodze. Znam ze słyszenia, nie próbowałam. Mam zamiar to zmienić w tym roku.

Ależ jestem głodna teraz... Mam nauczkę, że nie pisze się o jedzeniu nocą ;)




You may also like

15 komentarzy:

  1. Ojej, te smakowite posty są po prostu świetne, można się napatrzeć i zorientować gdzie kierować się po coś pysznego ;]
    Gustaw pozdrawia Kocisławę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję :) Kocisława mruczy z zadowolenia i pozdrawia Gustawa ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. nalesnik wyglada smakowicie;))

    OdpowiedzUsuń
  4. Bieszczady <3 jak dawno tam nie byłam :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja to bym tego pstrąga zjadła :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jadłam dobrego w Ustrzykach Górnych, w takiej niepozornej drewnianej budzie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Od paru lat wybieram się w Bieszczady i wybrać się nie mogę, a tu kolejna zachęta :)

    OdpowiedzUsuń
  8. To ja chcę takiego naleśnika!

    OdpowiedzUsuń
  9. łał naleśnik przykuł całą moją uwagę wygląda tak przepysznie!!!

    z wielką chęcią obserwuję i zapraszam do World-Fashion-Style EVE - buziaki :*:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mogę zdradzić, że nie smakuje jak zwykły naleśnik. Porcja jest tak duża, że cieżko byłoby całego zjeść :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Polskie smaki, to coś za czym najbardziej teskie w Arabii Saudyjskiej.
    Chleb ze smalec i kiszonym ogorkiem, snił mi sie juz kilka razy :)
    pozdrawiam
    Pawel

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie tylko nie powinno się pisać o jedzeniu nocą, ale czytać przed snem również:).I jeszcze mi na dodatek grillem zapachniało:)

    OdpowiedzUsuń
  13. ooooch jaki naleśniczek :) szukam sobie ciekawostek o Bieszczadach bo zabieram tam na ferie dzieciaki :) cudowne miejsca, już się sama nie mogę doczekać aż oderwę się od tego codziennego słabego życia... pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Obowiązkowe miejesce przy podróżach kulinarnych ! :) fajny blog ja polecam tu parę pomysłów http://www.naszebieszczady.com/co-jesc-w-bieszczadach/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i za komentarz!
Odwiedzam komentujących, więc nie ma potrzeby reklamować mi swojego bloga.