Powrót do biegania

/
4 Comments
Odkąd pamiętam nie lubiłam biegać. Kojarzyło mi się to z biegiem na 1000 metrów z podstawówki i ciągle żywą nienawiścią do tej formy aktywności. Właściwie to dokładnie nie pamiętam co skłoniło mnie do tego by spróbować. Było to 4 lata temu. Zima, początek lutego, zimny wieczór, a ja pomyślałam: "idę biegać". Ktoś by powiedział: jest mróz, ciemno, zimno, a Ty chcesz biegać? Tak, to zdecydowanie było w moim stylu ;) Na szczęście nikt mnie nie odwiódł od tego pomysłu :)

Dlaczego ruszyłam tyłek? Na pewno chciałam coś w sobie zmienić, poczuć się lepiej sama ze sobą. Nie miałam energii, zimowe wieczory spędzałam pod kocykiem z kubkiem herbaty albo przy komputerze nadrabiając zaległości w pracy. Tamten wieczór zmienił moje nastawienie. Już po pierwszym treningu wiedziałam, że chcę więcej. Czułam pozytywną energię i czerpałam radość z biegania. Niestety mniej więcej po roku systematycznego biegania nie wiedzieć czemu mój zapał ostygł. Przerwałam treningi.
Dlaczego o tym piszę? Jest luty. Wracam do biegania!


Dla tych co chcą zacząć polecam książkę:


W tej książce znajdziecie kilka praktycznych wskazówek dobrych na początek.
Dajcie znać co myślicie o bieganiu.





You may also like

4 komentarze:

  1. ja nie mogę biegać :( to za bardzo obciąża stawy kolanowe które u mnie dają później nieźle "w kość", ale kiedyś uwielbiałam bieganie, byłam jedną z lepszych w szkole ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. jak dla mnie najlepiej biega się raniutko w weekend .. zacząłem kilka lat temu i dziś już jestem po paru maratonach i kilku półmaratonach.

    powodzenia i pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  3. Pewnie tak tyle, że ja jestem nocnym markiem i wstać skoro świt to ciężka sprawa dlatego biegam wieczorem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja rok temu biegałam, właśnie od września zaczęłam, do pierwszego śniegu czyli do połowy listopada, a teraz zaliczyłam sezon rowerowy i do biegania jakoś nie ciągnie mnie za bardzo. Może spróbuję znowu?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i za komentarz!
Odwiedzam komentujących, więc nie ma potrzeby reklamować mi swojego bloga.