Jestem kawoszem. Kawę poproszę.

/
2 Comments

Uwielbiam kawę. Mniam, mniam, mniam :)
Jej zapach, smak, aromat oraz tą przyjemność delektowania się. Moja kawa nie może być nudna. Podobnie jak i w mojej kuchni tak i w kawie musi się coś dziać. Dlatego bardzo często eksperymentuję. Ostatnio klasyczne latte z warstwami z dodatkiem cynamonu, ale zwykle tą porą roku króluje u mnie rozgrzewająca kawa z kardamonem.

Kawa z kardamonem przyprawia mnie o "kolorowy zawrót głowy". ;)
Taka kawa nie tylko rozgrzewa, ale także pobudza, poprawia nastrój, jest też afrodyzjakiem.




Kardamon poprawia pamięć i koncentrację, wzmacnia mięsień serca, poprawia trawienie, korzystnie wpływa na funkcjonowanie wątroby.


Jak taką kawę przygotować?

Należy kupić ziarenka kardamonu, najlepiej w całości (w ten sposób nie straci on swego aromatu i smaku). 
Z suchych, zielonych strączków starannie wybieramy małe, czarne ziarenka. 
Kawę (sypaną) parzymy w dzbanku, dosypując do niej rozgnieciony kardamon. 
Proporcje: dwie czubate łyżeczki kawy i ziarenka z 2-3 strączków kardamonu na duży kubek kawy.
Kawę parzymy przez 5 minut. W tym czasie w małym garnuszku podgrzewamy mleko. Zaparzoną kawę przelewamy do dużego kubka (albo grubej szklanki np. do latte), dolewamy mleka do pełna.
Kawę można dodatkowo posłodzić miodem.




Smacznego!!!



You may also like

2 komentarze:

  1. ja też, ja też, ja też jestem kawoszem! Pff, kawoszek - kawoholiczką! ♥
    z kardamonem jeszcze nie piłam, ale wypróbuję na pewno, ja ostatnio pokochałam jakie alternatywę dla deserów kawę z bananem ;d

    OdpowiedzUsuń
  2. Kawa z bananem? Świetnie, tego jeszcze nie było! Zgłoszę się po przepis ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i za komentarz!
Odwiedzam komentujących, więc nie ma potrzeby reklamować mi swojego bloga.