Witaj 2013!

Koniec roku zazwyczaj nastrajał mnie melancholijnie, ale nie tym razem. Zostawiam to co było za plecami i z nowymi marzeniami (planami) mam zamiar wkroczyć w 2013 rok! To będzie dobry rok, tak czuję.
Nie byłabym sobą, gdybym nie miała żadnych postanowień noworocznych.
Podobnie jak 99 % kobiet postanawiam zrzucić parę kilo.
Wytrwale i systematycznie biegać, w moim nowym nabytku:

Nike Free Run +2

Tak, tak, nie będzie już wymówki w stylu: "ale ja nie mam odpowiednich butów...".

Ale póki co czeka na mnie blok czekoladowy rodem z PRL-u, więc..


.. to odchudzanie musi poczekać ;)

Przepis:
1 szklanka cukru (lub mniej, w zależności od upodobań)
250 g masła
1/3 szklanki wody
5 - 6 łyżek gorzkiego kakao (lub więcej, dla koloru)
500 g "niebieskiego" (pełnego) mleka w proszku
suche wafle lub herbatniki
bakalie: rodzynki, orzechy, migdały...

Masło rozpuścić w garnuszku. Dodać cukier i wodę, wymieszać i ostudzić
(może być lekko ciepłe). Do dużego garnka wsypać mleko, kakao, bakalie,
pokruszone wafle lub herbatniki. Na to wylać masę maślaną, dokładnie
wymieszać i upchnąć do formy keksówki wyłożonej folią aluminiową.
Schłodzić.



Kochani, Szczęśliwego Nowego 2013 Roku! By był lepszy od poprzedniego!


Witam serdecznie na moim blogu. 
To mój mały świat, moje pasje, radości, małe i duże.
Znajdziecie tu (mam nadzieję ;) motywację do działania, do "ulepszania siebie", do walki o swoje marzenia.  Podróże, aktywność, uwielbienie rzeczy ładnych, rzeczy "z duszą" to to co lubię najbardziej.

Zapraszam do mojego świata! 


 " (...) jeśli człowiek nie ma w życiu jakiegoś określonego celu – (...) to musi mieć przynajmniej na co czekać." G. Herling-Grudziński "Inny świat".